sobota, 8 lipca 2017

Od Neona c.d Rheagera

Noc na terenie klanu wody w końcu przyniosła mi upragniony odpoczynek bez obaw, że coś w nocy mnie ubije, bądź nie zaskoczy jakaś fatalna pogoda. Brakowało mi tego. Przez cały ten czas spałem pod gołym niebem, bądź jakichś szczelinach w drzewach. Nie zagłębiałem się do jaskiń ze względu na to, że mogły być już zamieszkane.
-Propozycja jest naprawdę kusząca. Przystanę na nią, gdyż spełniam warunek dotyczący żywiołu moich mocy. - skinąłem lekko głowę w podzięce. Miałem tu zapewnione wszystko ,czego mi brakowało. Jaskinie, jedzenie, z którym się męczyłem, gdyż polowanie nie było moją mocną stroną, no i oczywiście zajęcie. Nuda jest męcząca...nawet bardziej niż posiadanie wymagającego stanowiska.
- Myślę, że jaskinia, w której spędziłeś noc będzie dla ciebie odpowiednia, w sprawię stanowiska mogę dać ci jeszcze czas do jutra, byś zapoznał się z terenem oraz ofertami. - Nie przerywałem basiorowi. Miałem przynajmniej chwile na obmyślenie sensownej odpowiedzi.
-Myślę, że nadałbym się na strażnika. W poprzednim stadzie czasami siedziałem pod opuszczoną świątynią, gdyż często była rabowana. Moje światło, jak i moc wody skutecznie odstraszało potencjalnych złodziei - nie licząc rzecz jasna braku chwili wytchnienia, o którym nie wspomniałem....i za szybko pewnie nie dowiedzą się o tym.
Prócz przedstawionego powodu, miałem jeszcze inne niż odpoczynek, a jednoczesne brak nudy. Pilnowanie świątyni jest łatwe, jeśli całą swoją uwagę poświęca się na otoczeniu. Szum pobliskich strumieni, szelest liści, inne stworzenia dookoła. To wszystko wtedy wydaje się majestatyczne. Wystarczy to przeżyć.
-Zgoda.... Zaprowadzę cię do świątyni Water... pozostaje jeszcze -
- Ranga, prawda? - Przerwałem mu nim przysłowiowo ugryzłem się w język. Zepsułem, co z resztą było widać po spojrzeniu Alfy. Położyłem uszy po sobie — Przepraszam....
<Rheager? Ah te wybitne opo z mojej strony... xvx >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz