KLAN POWIETRZA

Alfy

art wykonany przez Hioshiru
Do wymiany
Amai
Hierarchia: Samica Alfa
Stanowisko: Jak to Alfa, zajmuje się wszystkim, czym trzeba w klanie.
Klan:Powietrza
~
Płeć:Wadera
Wiek:2 lata
Cechy: Amai jest z początku trochę nieśmiała, cicha i ukrywa swoje prawdziwe emocje jak może. Nie przepada za miejscami, gdzie jest bardzo dużo nieznajomych wilków – do pięciu może znieść. Po bliższym poznaniu danego wilka będzie miła i bardziej śmiała, chociaż emocje swoje będzie ukrywać przed niemalże wszystkimi. Jedynie pokaże je bardzo bliskim wilkom (nienależącym do jej rodziny oczywiście). Nie ma problemu z uśmiechaniem się, robi to dość często. Czasami może być słodka, ale zdarza się to raczej tylko przy bliższych znajomych. Potrafi oddać życie za ukochanego wilka. Nienawidzi zabijać, uważa to za zbędny rozlew krwi. Preferuje pokojowe rozwiązywanie problemów.
Chociaż jej charakter wygląda tak kolorowo, kryje też ciemniejszą stronę. Najczęściej w nocy z pogodnej wadery robi się rozpaczliwa, łatwo wpada w nastrój podchodzący pod depresję. Wtedy bardzo często płacze, a nawet się okalecza, jednak w taki sposób, żeby nikt w dzień tego nie zauważył. Czasem taki nastrój ma w miejscach, gdzie nie ma żadnego innego wilka. W takim momencie kolor jej oczu zmienia się z czerwonego na niebieski, przez co nawet, gdy próbuje ukryć swoje emocje, widać je po jej oczach, które wcale nie muszą być zalane łzami czy choćby przeszklone. Wtedy odrzuca wszelkie kontakty z innymi wilkami, ale bardzo ich potrzebuje. Potrzebuje wtedy czułości i spokoju.
Aparycja: Jest ona waderą o średnim wzroście i gęstej sierści koloru kremowego. Jest bardzo szczupła, można powiedzieć, że ma niedowagę. Kolor jej oczu jest zależny od nastroju – może być czerwony (taki jest domyślnie), błękitny, a nawet granatowy. Skrzydła ma o rozpiętości ok. 6 m, a ogon o długości 87 cm. Pod jej sierścią można zobaczyć czasem różne rany, zwykle doskonale ukryte przed innymi.
Żywioł: Powietrze, magia
Moce:
Odziedziczone:
Latanie - na skrzydłach ma niewidoczne miejsca, w których jest napęd odrzutowy. To pozwala jej na loty z większym kątem natarcia (może szybciej się wznosić), a także latać z o wiele większą prędkością dochodzącą nawet do pięciokrotnej prędkości dźwięku na wysokości 70-80 tysięcy stóp. W tym przypadku sterowanie wygląda kompletnie inaczej niż u innych wilków, przypomina bardzo sterowanie znane z samolotów, przez co nie powinna poruszać skrzydłami w czasie lotu.

Nawigacja - Dzięki tej mocy może precyzyjnie (z dokładnością nawet do 1 milimetra, także przy maksymalnej prędkości jej lotu) latać i lądować, a także używać ludzkich pomocy nawigacyjnych. Jeżeli nie lata, może z tą samą precyzją określić miejsce, w którym jest.

Kontrola wiatru - może zmieniać kierunek i prędkość wiatru w zasięgu 15 kilometrów. Jedyny warunek to jest to, że wiatr tworzony tą mocą może przyspieszać maksymalnie o 5 km/s. Nie więcej.

Samowystarczalność - nie musi jeść, spać ani pić. Może oddychać w warunkach znacznie obniżonej zawartości tlenu, ale co najmniej niewielka ilość musi w powietrzu być, zużywa go tak mało, że litr tlenu starcza jej na prawie miesiąc.

Pozostałe:
Zna zaklęcia magiczne, dzięki którym może między innymi zmieniać godzinę, manipulować funkcjami życiowymi organizmów żywych, leczyć, ranić, usypiać, uspokajać innych lub hipnotyzować. Lista ich oczywiście nie jest pełna, jednak im bardziej zaawansowane zaklęcie, tym więcej energii będzie wymagać od niej, niektóre zaklęcia będą mogły spowodować różne skutki uboczne, od zwykłego długotrwałego osłabienia do ciężkich chorób i śmierci.
Poprzez wiatr może spowodować podwyższenie się temperatury dowolnego przedmiotu (dzięki sile tarcia cząsteczek powietrza o przedmiot).
Partner: Ucieszyłaby się, jakby kogoś znalazła…
Rodzina: Nie pamięta nikogo z rodziny, ale jej genetycznym ojcem jest Kiyoteru - już nie żyje.
Historia: Nie miała za łatwo w dzieciństwie – jej ojciec już około 2 tygodnie przed planowanym porodem musiał polecieć w misji dyplomatycznej do jednej z watah wschodnich, aby odwieść ich od pomysłu nalotu na Klan Powietrza, a co za tym idzie – prawdopodobnie na inne klany też. Niestety skończyło się to tym, że wrócił do klanu z ciężką chorobą, na którą zmarł, jednak zrobił co trzeba i powstrzymał tamtą watahę od wojny. Chwilę po jej urodzeniu też nie miała łatwo – jej matka ciężko zachorowała i miała dużo problemów z opieką nad nią ze względu na swój stan zdrowia. Zdołała ją tylko nauczyć podstawowych rzeczy, po czym też skonała u medyka. Tak Amai została sama na tym świecie, jako córka rodziny Alfa mogła korzystać z biblioteki, dzięki czemu mogła się wszystkiego nauczyć. Z początku inne wilki tego klanu były sceptycznie nastawione do niepełnoletniej samicy Alfa. Z początku mało nie doszło do wojny o stanowisko Alfy. Mało brakowało do wojny domowej, ale Amai udało się przekonać innych do tego, że chociaż jest niepełnoletnia, doskonale radzi sobie z pilnowaniem klanu i ze sprawami z nim związanymi. Nawet zyskała uznanie wśród dużej części wilków jej klanu, chociaż nastawienie niektórych do niej dotychczas się nie zmieniło, chociaż jej słuchają i wykonują jej polecenia i rozkazy.
Właściciel: WindowsKillerPL

 Rodzina Alf



Bety

Gammy



Reszta Stada


Wadery




art wykonany przez MischievousRaven
Sansa
Hierarchia: zwykły członek
Stanowisko: Morderczyni
Klan: Powietrza
~
Płeć: wadera
Wiek: 2 lata
Cechy: Jako iż w jej watasze, rodzina wykonywała to samo stanowisko [czyli ktoś będący w rodzinie szpiegów nie mógł by wojownikiem i na odwrót] Sansa nie miała lekkiego wychowania. Ponieważ urodziła się w rodzinie morderców, odkąd tylko otworzyła oczy, była szkolona do zostania nim. Z początku nie była szczęśliwa, jako jedyna z rodzeństwa potrafiła się uśmiechać, śmiać i cieszyć tym co ją otacza. Nienawidziła krzywdzić innych, wręcz przeciwnie - każdemu chciała pomóc. Jednak jej zdanie się tutaj nie liczyło, nie mogła zostać lekarką, którą tak bardzo chciała wtedy jeszcze zostać. Przez pierwszy rok jej życia, ciężko było wyplenić z niej to milutkie zachowanie. Potem jednak, na skutek pewnych wydarzeń, zmieniła się całkowicie [wszystko macie w historii]. Stała się najlepszą morderczynią jaka kiedykolwiek była w jej rodzinie, szybka, zwinna, a co najważniejsze brutalna i chłodna. Nie dawała nikomu nawet możliwości ostatniego słowa. Po prostu zakrada się jak cień, pozostawiając za sobą same trupy. Powiada się, że wadera teraz nie posiada serca. Osobiście uważam, że to nie prawda. Każdy musi posiadać serce, żeby żyć. Jej po prostu jest albo z lodu, albo naprawdę mocno przegniłe. Chociaż może znajdzie się ktoś, kto naprawi jej serduszko, w końcu te dobre cechy są gdzieś... bardzo, bardzo głęboko zakopane przez nią i zapomniane. 
Aparycja: Jest to wadera bardzo wysoka, wzrostem prześciga wielu basiorów, nie wspominając o waderach, a mimo to dalej rośnie. Tak samo jest z jej ogromnymi skrzydłami, tylko że te rosną o wiele szybciej. Kolory jakie dominują w umaszczeniu wadery, to czarny, biały i czerwony. Zacznijmy od podłużnego, smukłego pyska wadery. Czarny, chociaż nos jest tak biały, że wydaje się iż nawet najmniejsze promienie słońca odbijają się od niego. Pod czerwonymi oczyma, przebiegają białe kreski zakończone delikatnym ogonkiem. Jej czarna sierść na końcu łba, szyi i zadzie jest nakrapiana białymi kropami. Zarówno z pleców jak i ze łba, sterczą różnokolorowe pióra, które w sumie niczemu nie służą. Jedyne przydatne, to te na ogromnych skrzydłach. 1/3 barkówki, pokrywy małe i średnie drugiego rzędu oraz skrzydełko z kawałkiem pokrywy pierwszego rzędu, są czerwone. Reszta pokrywy pierwszego rzędu, kawałek barkówki [1/3] i pokrywy duże drugiego rzędu, są białe. Reszta barkówki, lotek trzeciego rzędu, lotek drugiego rzędu i lotek pierwszego rzędu, są czarne. Długi ogon wadery jest czarny, poza jego nasadą która miejscami jest czerwona lub biała. 
Żywioł: Powietrze
Moce: Powiązane z żywiołem -  + teleportacja, czytanie w myślach, torturowanie wzrokiem [może sprawić niewyobrażalny ból jeśli chce, jednak zabicie kogoś tą techniką jest mało opłacalne], jad w pazurach i kłach [groźny, żeby osłabić organizm, zabić może jedynie szczeniaki lub stare wilki].
Partner: Aktualnie nie szuka nikogo.
Rodzina:
Matka - Aniela, wysoka, cała czarna wadera o wiecznie niezadowolonym spojrzeniu. Raczej mało kocha swoje dzieci, jedyne co lubi to swojego partnera oraz zabijać.
Ojciec - Fenik, również wysoki, czerwono-biały basior i czarnych oczach. Zawsze wściekły na wszystko i na wszystkich, sprowokować było go w stanie praktycznie wszystko, a kiedy już się to stało, nie odpuszczał nikomu. Najchętniej wymordowałby połowę wilków które zna.
Brat - Daniel, zmarł kiedy miał rok. Sansa nie znała go zbyt dobrze, ponieważ szczenięta nie przebywały razem, każdy z osobna zajmował się swoim treningiem. Kiedy umierał, jego białe futro po raz pierwszy stało się całe czerwone, tak samo jego niebieskie jak niebo oczy.
Brat - Gebe, zmarł kiedy miał rok. Jego również Sansa nie znała, chociaż pamięta tylko tyle, że był najpoważniejszy z całego rodzeństwa i cały czerwony.
Siostra - Lila, zmarła kiedy miała rok. To chyba z nią Sansa miała najlepsze kontakty, chociaż nie wiem, czy łażenie za kimś i naprzykrzanie mu się, można nazwać kontaktem. Siostra w gruncie rzeczy nienawidziła Sansy, która chciała z kimś porozmawiać. Jej futro było żółte, jednak nie tak jak słońce, bardziej delikatne, a oczy w kolorze ciemnego drewna. 
Historia: Tak jak było już wcześniej wspomniane w charakterze wadery, jej wataha była nietypowa. Podzielona na wiele rodzin, w której każda zajmowała się zupełnie czymś innym. Sansa urodziła się w jednej z tych rodzin, chociaż pech chciał, że tak spokojna wadera żyła w rodzinie morderców. Była to naprawdę ostatnią rzeczą, jaką młoda Sansa chciała wykonywać. Mając jeszcze trójkę rodzeństwa, powinno być jej łatwiej, jednak było jeszcze gorzej. ''Urodzeni'' mordercy naśmiewali się z jej pragnieniem zostania lekarzem. Przez praktycznie rok, mała waderka żyła w ciągłym stresie, nacisk jej rodziców wcale w niczym nie pomagał, oraz nadciągająca wojna między trzema watahami obok nich. Mały wilczek, wręcz modlił się, żeby ich wataha nie przyłączyła się do wojny, jednak mogła sobie tylko marzyć. Jej zaczepna wataha, zaraz zaatakowała osłabioną watahę, z którą wcześniej miała sojusz. W wyniku tej zdrady, inna wataha zaatakował ich watahę i wtedy właśnie doszło do tragedi. Prawie dwuletnie wilki, niby szczeniaki a jednak większe i silniejsze, zaatakowały Sansę i ich rodzeństwo. Kiedy zginął jej pierwszy brat Daniel, waderka zaczęła płakać i krzyczeć, schowała się za kamieniami mając nadzieję, że nikt ją nie znajdzie. Znaleźli ją jednak, już mieli rozszarpać jej wówczas małe ciało, gdy jej drugi brat poświęcił swoje życie. Ponieważ jej siostra była zajęta obroną własną, Sansa była zdana na samą siebie. Przerażona drapnęła jakiegoś wilka, następnie uciekając. Po chwili małe zadrapanie wilka zaczęło sie robić zielonkawe, aż po krótkiej chwili przepełnionej bólem i wrzaskiem wyzionął ducha. Sansa nie wiedząc co właśnie zrobiła, nawet nie zareagowała na rozpaczliwe krzyki siostry która wołała o pomoc. Co się dzieje, dotarło do niej z chwilą, gdy jej siostra również padła tępo wpatrując się w nią. To był najprawdopodobniej moment, w którym Sansa straciła swój dotychczasowy rozum. Bez namysłu, rzuciła się na resztę wilczków, zabijając każdego z którym stanęła w szranki. Kiedy znalazła ją wataha, wadera siedziała przed całą tą rzezią z największym spokojem w całym swoim życiu. Rok później jej osłabiona wataha upadła, jako jedna z niewielu ocałałych po prostu opuściła te ziemie. Wcześniej jednak zakończyła życie swoich rodziców, którzy i tak byli już skazani na śmierć. 
Właściciel: Horo

Basiory


                             
Omegi


Szczeniaki

NPC


NPC to są postacie niebędące graczami, nikt nimi nie steruje, ale mogą brać udział w fabule. Można je umieścić w swoim opowiadaniu.

Hikari - Niespełna trzyletnia wadera, jednak trochę niższa od innych wilków w jej wieku. Pokryta jest błękitną sierścią mieniącą się w promieniach słońca, z białymi końcówkami skrzydeł. Oczy jej są koloru złotego. Jest pogodna, wesoła, ale nie lubi miejsc głośnych, co nie zmienia faktu, że uwielbia spotkania z przyjaciółmi. Zwykle nie odmawia spaceru ani odwiedzenia kogoś, choćby po to, by wspólnie napić się herbaty. W klanie pełni rolę medyczki.
Miko - Jest ona młoda, chociaż wysoka. Jej futro jest białe z pomarańczowymi znakami na całym tułowiu. Posiada aż trzy ogony, każdy z nich końcówkę ma koloru pomarańczowego. Jej oczy są niebieskozielone, świecące w ciemności. Lubi czasem zaszaleć, przez co czasami wpada w tarapaty, z których jakoś zawsze uda jej się wyjść. W klanie jest zielarką.
Ritsu - Jeśli o niego chodzi, jest starszym wilkiem, ze srebrną (nie mylić z siwą!) i białą sierścią. Skrzydła ma dość nietypowe - wychylone trochę do tyłu, co rzadko się spotyka. Kolor jego oczu jest niebieski, jednak zmienia się w zależności od światła z błękitnego do granatowego lub indygo. Miły, spokojny, jednak kiedy trzeba to potrafi dogryźć. Na ogół wyraża się do wszystkich z szacunkiem, rzadko kiedy komuś powie coś chamskiego, historia zna tylko 5 jednorazowych przypadków. Jest w klanie wojownikiem.
Rosie - Jeszcze niedorosła wadera o ślicznej, śnieżnobiałej sierści z niebieskimi paskami. Końcówki jej skrzydeł ma w tym samym kolorze, a oczy cyjanowe, lub jak kto woli, turkusowe. Często chodzi przygnębiona i smutna, nie opuszcza swojej siostry - Lily. Została porzucona przez rodziców z innej watahy ze swoją siostrą i szukają teraz razem domu.
Lily - Wygląda bardzo podobnie do swojej siostry, ale końcówki jej skrzydeł nie są niebieskie. Spokojna i cicha, stara się pomóc Rosie jak może. Chodzi z nią w poszukiwaniu domu i robi wszystko, by ją uszczęśliwić.

2 komentarze:

  1. Nie da sie ukryć podobieństwa między Amai i Kiyoteru, zwłaszcza w odjechanych mocach xD

    OdpowiedzUsuń