KLAN ZIEMI

» » » » » « « « « «

azzai


ELAYNE
Hierarchia: Samica Alfa
Stanowisko
Klan Ziemi
~
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Cechy: Elayne należy do wilków wiecznie cierpliwych i potrafiących zachować zimną krew. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się by panika była widoczna, chociażby w jej oczach, mało rzeczy potrafi ruszyć jej serce. Oczywiście to nie znaczy, że owego nie ma, ale stara się świecić każdemu przykładem, dlatego nie dramatyzuje z byle powodu. Poważna w prawie każdej sytuacji, bo nie oszukujmy się, ale jest okropna w utrzymywaniu wiecznego poker face'a. Stara się to powstrzymywać jak może, ale czasem nie potrafi nie zaśmiać się z jakiegoś kiepskiego żartu. Na początku każdej znajomości jest nieufna w stosunku do nowo spotkanego. Jakiś czas zajmuje jej oswojenie się z kolejnym wilkiem, bo stara się poznać go jak najlepiej. Bardzo dba o bliskich jej sercu, a takowi to cały klan, dlatego nie chce narażać ich na niebezpieczeństwo ze strony wrogiego szpiega czy innego podejrzanego osobnika. Jest bardzo uprzejma i pomocna dla nowych i starych kompanów, nie umie odmówić proszącemu wilkowi. Jak już wyżej było wspomniane potrafi zachować zimną krew. Nie boi się walki i ubrudzenia sobie łap, kiedy jest potrzeba potrafi zawalczyć o swoje. Jest sprawiedliwą Alfą i zawsze obmyśla dobrze każde posunięcie. Najbardziej zależy jej na dobru całego klanu i jego dalszej przyszłości.
Aparycja: Elayne jest średniej wielkości waderą o szczupłej sylwetce. Mimo, że nie widać tego na pierwszy rzut oka jest dość silna. Jej kształt ciała zakrywa grube i gęste futro koloru jasnego beżu, jedynie końcówka ogona jest przyciemniona. Wnętrze jej uszu jest jasnoróżowe, a pyszczek dość wydłużony zakończony czarnym nosem. Jej oczy najbardziej odznaczają się spośród innych opisanych rzeczy, ponieważ są mocno czerwone i bardzo dobrze widać je w ciemności. Często za jej uchem można ujrzeć jakiś rzadko spotykany kwiat.
Żywioł: Ziemia + Światło
Moce:
Ziemia -  panowanie nad ziemią i roślinami, przyspieszanie procesu starzenia się gleby i rośnięcia roślin, umiejętność wyhodowania każdej możliwej rośliny, jednym słowem wszystko co związane z ziemią i florą.
Światło - panowanie nad energią świetlną, potrafi zmniejszyć temperaturę, gdy jest słoneczna pogoda, wytwarzanie świetlnych kul o wielu właściwościach, itp.
Partner: Brak
Rodzina: Bliska rodzina z poprzedniej watahy, Rhaegar [daleki kuzyn], Delajah [babcia]
Historia: Historia jej życia przed zostaniem Alfą Klanu Ziemi nie jest czymś nadzwyczajnym. Urodziła się w samym środku wiosny, jako pierwsza z trójki rodzeństwa. Zawsze była starszą i odpowiedzialną siostrą, która za większość czynów brata i siostry była ganiona, bo ich nie upilnowała. Jej rodzice byli bardzo zajęci, oboje pełnili jedne z ważniejszych stanowisk w watasze, wiecznie nie było ich w jaskini dlatego to Elayne pełniła rolę matki. Dzięki temu trochę szybciej dorosła i spoważniała. Jakiś czas później przybyła wiadomość o śmierci jej babci, która zostawiła po sobie jedynie testament. W ów testamencie było napisane, iż Elayne jako najstarsza potomkini otrzymuje w spadku władzę nad Klanem Ziemi. Jej babcia była bowiem siostrą Maximusa, dziadka aktualnego władcy Klanu Wody. Klan Wody wówczas górował nad Klanem Ziemi i pośrednio nim rządził, ale zdeterminowana El postanowiła to zakończyć. Wyruszyła do Alfy Rhaegara i żądała o prawo do panowania nad Klanem Ziemi popierając się testamentem jej babci. Po jakimś czasie w końcu się udało i Elayne została pełnoprawną Alfą Klanu Ziemi.
Właściciel: agata842



» » » » » * « « « « «


Stray by Grypwolf
Grypwolf

KAYN
Hierarchia: Samiec Beta
Stanowisko: Doradca
Klan Ziemi
~
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Cechy:  Kayn jest bardzo spokojnym wilkiem, trudno go zdenerwować i rozdrażnić. Zanim coś zrobi, przemyśli to dwa razy. Nigdy nie atakuje bez powodu. Stara się być miły dla wszystkich i nie oceniać po okładce, choć tego nawet nie może. Często jest uśmiechnięty, radosny, pełen życia. Ciągle by coś robił, pomagał innym. Jest wierny swoim przekonaniom i jeśli uważa, że ma rację to ciężko zmienić jego zdanie. Nie jest to jednak niemożliwe, z odpowiednimi argumentami można zdziałać wszystko, a wtedy przyzna się do błędu. Nie bolą go żadne uwagi i żarty odnośnie jego wzroku, a właściwie jego braku. Zbiera kiedy tylko może przedmioty, które zawierają metal. Dzięki temu dalej rozwija swoje umiejętności.
Aparycja: Kayn to często uśmiechnięty i dość dobrze zbudowany basior porośnięty gęstym, białym futrem z czerwonymi zdobieniami na uszach, pysku i ogonie, który jest chyba najbardziej charakterystyczny w wyglądzie wilka. Na silnych łapach Kayna znajdują się czerwone poduszki oraz długie i ostre pazury. Cały wygląd zewnętrzny jest jednak mało ważny dla Kayna, bo tak naprawdę nigdy on nie widział siebie. Niczego nigdy nie widział. Udowadniają to jego puste, srebrne oczy, nigdy nie skupione na niczym.
Żywioł: Ziemia
Moce: Wszystkie swoje moce Kayn zaczął odkrywać kiedy został odrzucony. Poza podstawową władzą nad ziemią, basior potrafi widzieć za jej pomocą. Wie dokładnie gdzie wszystko się znajduje, czuje najmniejsze drgania i potrafi wykrywać kłamstwa, wyczuwać odległą ziemię i metale. Nikt nie jest w stanie go oszukać, o ile oczywiście będzie dotykał ziemi. Kolejną z jego umiejętności jest zmiana temperatury ziemi. Może wytworzyć lawę i kontrolować ją. Kayn posiada także zdolności pozwalające kontrolować metale, ale wilk nie kontroluje jej jeszcze w stu procentach i ciągle się uczy, więc zbiera każdy przedmiot zawierający choć odrobinę metalu aby dalej się rozwijać.
Przez utratę jednego ze zmysłów, wyostrzyły mu się (bardziej niż innym wilkom) dwa inne - węch i słuch.
Partner: Brak, przynajmniej na razie.
Rodzina: Ojca nigdy nie poznał, a matka umarła gdy Kayn był bardzo młody, więc prawie jej nie pamięta.
Historia: Kayn nigdy nie miał łatwego dzieciństwa. Swojego ojca nigdy nie poznał, a matka umarła parę tygodni po jego narodzinach, więc nie miał się kto nim zająć. Samotny, ślepy szczeniak został odrzucony przez stado, nikt nie chciał mu pomóc, ale Kayn się nie załamał. Postanowił że za wszelką cenę udowodni że jest czegoś wart i że poradzi sobie sam. Zaczął rozwijać swoje umiejętności, przez co odkrył, że jest inny sposób by widzieć. Nauczył się postrzegać świat za pomocą wyczuwania drgań w ziemi i nie tylko. Nie był już bezużyteczny, mógł robić wszystko to co pozostali członkowie klanu, niekiedy nawet więcej. Piął się w górę w hierarchii watahy aż w końcu został betą oraz doradcą.
Właściciel: Shiro

» » » » » * « « « « «





» » » » » * « « « « «

Eastern World by Tazihound
Tazihound

GLENA
Hierarchia: Zwykły członek, lecz będzie walczyć o wyższe miejsce w hierarchii
Stanowisko: Postanowiła piastować stanowisko znachorki
Klan Ziemi 
~
Płeć: Wadera
Wiek: Ma równo 5 lat
Cechy: Glena jest odpowiedzialną waderą o spokojnym charakterze. Nienawidzi hałasu, za czym idzie, nie przebywa w głośnych miejscach. Znacznie częściej jest ją spotkać w samym sercu lasu czy innych, podobnych miejscach. Zwykle w jej oczach widać cierpliwość, oraz chęć pomocy, jednak gdy ma do czynienia ze swoim wrogiem jej oczy mówią jedno - zabiję cię. Suczka, na pierwszy rzut oka, nie ma wad, jednak przy bliższych relacjach, niż znajomość da się u niej zauważyć, że suczka nie znosi widoku brudu. Zawsze gdy widzi coś, albo kogoś umorusanego po prostu musi go/to wyszorować, tak, żeby zaczął się błyszczeć. Rzadko co, aby popadała w histerię na taki widok, ale bywały i takie przypadki. Następną jej wadą jest bezsenność. Często ignoruje skutki niewyspania, a innym mówi, żeby się o nią nie martwili i, że sobie poradzi. Trzeba również wspomnieć o tym, że Glena kocha szczeniaki. Ma do nich ogromną cierpliwość i darzy je opieką. Zwykle, po przez jej temperament, młode często i bardzo szybko nazywają ją "ciocią". Podsumowując: Glena jest na co dzień bardzo spokojna i miła, jednak posiada swoje wady. Dla nielubianych wilków jest zimna i wyrachowana, a dla szczeniaków wręcz przeciwnie.
Aparycja: Wadera ma wąskie, żółte oczy, niczym słońce. Cała jej sierść jest w odcieniach brązu. Bardzo trudno jest ocenić gdzie jest jaki kolor, ale mimo wszystko podejmę się wysokości tegoż wyzwania; podstawa jej sierści to kremowy, który pokrywa całe jej ciało. Na głowie ma ciemniejszy kolor, a na jej końcówkach uszu są prawie czerwone. Na karku do jej torsu występuje brązowe włosie, na grzbiecie znowu jest ciemny brąz, który powoli zmienia swą barwę w brązowy, ciemny krem i kremowy. jej ogon jest za to brązowy z końcówką kremową. Jej budowa ciała jest szczupła i krucha.
Żywioł: Ziemia
Moce: Szybkie wzrastanie roślin, uderzenie kinetyczne,
Partner: Szuka
Rodzina: Gordos - ojciec
Otalia - matka
Historia: Wadera urodziła się w odległej watasze, która miała nietypową tradycję - każde 30 szczenie MUSI zostać opuszczone przez watahę, by sama stworzyła nową. Zgadnijcie kto był nieszczęśliwą trzydziestką? Glena. Zostawiono ją tuż po ukończeniu jednego roku. Już w tedy dało się zauważyć jej opanowanie, jednak nie potrafiła stworzyć watahy. Dosłownie nic jej nie wychodziło. I nie. Ona nie jest nieudacznicą. Po prostu była ZA młoda i nie doświadczona. Postanowiła nie tworzyć żadnej sfory i po prostu do jakiejś dołączyć. Długo szukała, mijała wile różnych grup wilków, ale w każdej było po prostu coś nie tak. Nie wiedziała do końca co, ale coś jej mówiło, że to będzie zła decyzja. Aż w końcu dotarła tutaj i uznała, że to właśnie te miejsce, gdzie może się doczekać spokojnej starości i szczeniaków.
Właściciel: Usagi-chan




» » » » » * « « « « «


art wykonany przez właścicielkę

ZACHARY
Hierarchia: Zwykły członek
Stanowisko: Lekarz
Klan: Ziemi
~
Płeć: Basior
Wiek: 4 lata
Cechy: Powiedzenie, że Zachary jest niezwykle spokojny, jest jak powiedzenie, że chochliki są irytujące. Niby pasuje określeniem, ale nie oddaje tego we właściwy sposób. Ten osobnik to istna oaza spokoju, jest jak bezpieczna, cicha zatoczka przy wezbranym morzu, które szaleje i falami obija się o skalne wybrzeża, które swoim stromym zakończeniem jedynie zachęcają samobójców do ostatniego lotu. Momentami tak wyciszony, że nie rusza go nawet wybuch wulkanu niedalekiej krainie, panika pośród innych osobników, czy atak dziwnego ptaszyska z pobliskiego lasu. Przez to wiele osób wręcz wyzywa go od głupców, którzy swoim charakterem narażają własne życie. Cóż, mimo tych wszystkich niebezpieczeństw tego świata i sytuacji, przy których każdy inny wilk straciłby życie już kilkukrotnie, on dalej stąpa po ziemi. Oczywiście w swoim tempie. Wolnym, ale jednak. Wszystko zawdzięcza swej inteligencji, sprytowi i umiejętności wykorzystania chwili na swoją korzyść. Nie jest jakimś super hiper geniuszem, ale do grupy idiotów na pewno nie można go zakwalifikować. Jest po prostu mądry, tyle.
Jak po jego spokoju ducha można się spodziewać, nie jest istotą skorą do wygłupów, zabaw, czy ogólnie przyjętej normy słowa "szaleństwo". W zabawach nie uczestniczy, bo nie lubi. Woli postać z boku i poobserwować wszystko jak leci. Wcale to nie znaczy, że jest drętwy. Przepada za żartami, jest dosyć towarzyski i z chęcią zamieni z kimś słowo. Do tego wszystkiego jest plotkarą jakich mało. Większość historyjek, najczęściej zmyślonych wychodzi z jego pyska. Jedna z nich mówi, że on był przyczyną kilku wojen, ale ile w tym prawdy, nie wiadomo. Jeśli usłyszysz kiedyś, że Alfa Klanu Wody podobno paraduje po swojej jaskini w Dresach Adika i Sandałach Kubota, śpiewając przy tym "O mój rozmarynie" bardziej niz pewne jest, że to Zach wypuścił ową plotkę. 
Lecz oprócz długiego jęzora, którym memła na lewo i prawo, jest również posiadaczem złotego serca i pomocnej łapy. Nie masz noclegu, bo partnerka życiowa wyrzuciła cię na zbity pysk? Idź do Zacha. Potrzebujesz się napić [wiadomo chyba czego]? Idź do Zacha. Alfa zrobiła z ciebie kozła ofiarnego po tym, jak wyśmiałeś ją za niesławne Kuboty? Idź do Zacha! Wyżal się, wypłacz w miękkie ramię i rozwal okoliczny pieniek. Nie ma lepszej rzeczy pod słońcem niż pomoc tak dobrodusznej istoty jak on. 
Oczywiście, że pomaga również w gorszych momentach, ale po co je przedstawiać, skoro można przekazać to wszystko w tak delikatny sposób? Nie psujmy humoru czytelnikom. No to wymieniamy dalej.
Jak każdy członek Klanu Ziemi, stały w uczuciach, trudno go rozko... 
Wróć, nie ten wilk.
Serce romantyka, umie całkowicie zawładnąć nad Zacharym. Oddanie się uczuciu jest dla niego prostsze, niż stwierdzenie, czy jego pacjent ma katar. Niestety coś za coś, nie jest zbyt trwały i podobno zmienia partnerki, czy partnerów [nie ogranicza się] częściej, niż niektóre wilki się kąpią. Cóż na to poradzić, widocznie nikt jeszcze nie kopnął go w rzyć i nie pokazał, że tak nie przystoi. Póki to się nie stanie, prawdopodobnie wciąż będzie latał od wilka do wilka, szukając to nowych atrakcji, których poprzedni towarzysz nie mógł mu zapewnić. Możliwa jest jednak opcja, że jeśli się z a k o c h a, a nie tylko z a u r o c z y, to pokocha szczerze i prawdziwie, a jego pragnąca miłości i ogólnie ujętego uczucia, odezwie się tak bardzo i tak mocno, że będzie najlepszym partnerem jakiego przyszło wymarzyć. 
Prócz tego bardzo lubi, gdy ktoś, coś łechce jego ego, które swoją drogą jest przeogromne. Uwielbia pochwały, miłe komentarze i puszczane do niego oczka. Gdy ktoś powie, że zrobił coś dobrze, to wręcz rośnie w oczach. Cóż, taki jego charakter. [Swoją drogą jest nieco narcystyczny, ale tylko odrobinkę. Taką odrobinkę, odrobinkę.]
W skrócie - fajny z niego chłopaczyna. Nieco irytujący, ale fajny.
AparycjaJeśli szukacie potężnego jak Himalaje, przystojnego jak David Hasselhoff w swoich latach świetności, do tego charyzmatycznego i popularnego jak Sombra, to zapraszamy do drzwi obok. Zach niestety, albo i stety, do super przystojnych samców, których każdy wielbi i chce mieć z nimi szczeniaki nie należy. Zamiast tego los obdarował go nieco krzywym pyskiem, niesfornym, sztywnym włosiem, dziwnymi plamami na futrze i słabym wzrokiem, leczonym przez okrągłe i grube jak denka od słoików okulary. Swoją drogą nikt nie wie jak utrzymuje je na pysku. Przykleja je co rano? Użył czaru? Nosi je na cienkiej, wręcz niewidocznej lince? Nigdy się nie dowiecie, to jego słodka, jak naturalny miód z jagodami, tajemnica. 
Zamiast wspomnianego już mistera wszechświata, przypomina bardziej mocno kopniętego [przez konia] za dzieciaka Neville'a Longbottoma. Przynajmniej jest postawny, jak na członka Klanu Ziemi przystało.
Futro jego w odcieniu kawy z mlekiem, grzywa jak ciemna czekolada. Można by powiedzieć, że jest słodki, gdyby była to prawda. Na pysku, jak i na uszach posiada dziwne, jasne kropki, w jednym miejscu również symbol ziemi - odwróconą triadę. Ogon za to duży, miękki, puszysty, przypominający nieco wiewiórczy, czy lisi. 
Zza wymienionych już okularów, błyszczy się para błękitnych oczu z dość nietypowymi źrenicami, bo podobnymi do tych kozich . Prawdopodobnie jedyna zaleta jego wyglądu, duże i ładne, można z nich czytać jak z książki, jeśli się przyjrzysz, możliwe jest, że dojrzysz w nich szczyptę inteligencji.
Żywioł: Ziemia
Moce: Nie może się za bardzo nimi pochwalić. Potrafi przenieść kamień, czy wywołać delikatne trzęsienie ziemi. Pancerz też sobie zrobi, a jak się zirytuje [trudne do osiągnięcia], to ciśnie w kogoś lawiną, albo piaskiem po oczach. Tyle. 
Partner: Zapraszamy do trzeciego akapitu od dołu w cechach, tego uroczego basiorka. 
Rodzina: Dosyć pokaźna, do tego bardziej zawiła niż ta Kardashianów i Jennerów, jednak lepiej nie zgłębiać całego drzewa genealogicznego Zacha i poruszyć kwestie najważniejsze.
- Nikita - Ukochana mamusia, która widocznie uwielbiała nietypowe imiona, więc Zach i całe jego rodzeństwo jest zbitką dziwnych słów.
- Remus - No ten. Ojciec. Sztywny trochę. Dosłownie, bo umarł sobie jakiś czas temu.
- Jana - Babusia. Jak każda babusia kocha swego wnusia, a wnuś kocha babcię. No po prostu ona i Zach to fest duet.
- Amadeusz, Celesty, Dionizy - Bracia. Upierdliwi i leniwi, nie przepada za nim, jak to z rodzeństwem bywa.
Historia: Zaczynając od początku początków. Dobre parę lat temu [tak na serio to cztery], na świat przyszła gromadka uroczych szczeniaczków. Oczywiście jako ostatnie i najsłabsze ze wszystkich okazało się być nikim innym jak Zacharym. Słaby fizycznie, ale później okazało się, że jego rodzeństwo to skończeni idioci [tylko według niego] i to właśnie on może pochwalić się największą biegłością intelektualną. Szach mat, co nie w mięśniach, to w głowie. Pod okiem babci, oraz matki dorastali w swoim gronie, kształcili się, no ogólnie starali o to, żeby wyszli z nich ludzie. Jak widać, nawet się to udało, patrząc na naszego głównego bohatera. Kiedy osiągnęli odpowiedni wiek, oraz pochowali starego jak świat staruszka, każdy z nich pognał w swoją stronę. Oczywiście tak, aby na siebie nigdy więcej nie trafić. W ten sposób Zachary wylądował w tej oto watasze. Proste? Jak budowa cepa. Czego więcej zapragnąć?
Właściciel: Qjonka


Art wykonany przez MaraMastrullo

QUEER
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Opiekun dla szczeniąt
Klan: Ziemi
~
Płeć: Basior
Wiek: 4 lata
Cechy: Ktoś mądry kiedyś powiedział "Carpe Diem", które miało być naszym życiowym drogowskazem. Ale właściwie, czy ktokolwiek jeszcze za tym podąża? Możliwe, że ktoś w tłumie się jednak znajdzie, ale Queer nie jest osobą, która wzięła by sobie te dwa słowa do serca. Dla niego one są po prostu dwoma nic nie znaczącymi słowami, które w jakiś sposób obiły mu się o uszy. Może dlatego, że jest to bardziej postawa optymistyczna? On jest kimś w zupełności odwrotnym. Wszystko bierze pesymistycznie, co wcale nie przeszkadza mu w życiu. On po prostu egzystuje i z dnia na dzień, nie przejmując się mniej ważnymi aspektami. Najczęściej przyjmuje postawę chłodnego i opanowanego wilka, który najzwyczajniej zbywa wszystkich jak tylko może, chyba że sytuacja wymaga. Zbyt szybko irytuje się innymi osobami, które najzwyczajniej nie potrafią zrozumieć, że nienawidzi jak ktoś zwraca na niego uwagę. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to możliwe, bo każdy w jakiś sposób może odróżnić go spośród wielu innych osób. Stara się on jednak wyglądać na kogoś, kogo postrzega się za osobę normalnie dogadującą się z populacją ziemską. Pokazuje to, będąc niezwykle delikatnym i szarmanckim wobec kobiet, które uważa za ważniejszą płeć, bez której większość osób by sobie nie poradziła. Szanuje je z całego serca i mimo całokształtnego do nich wstrętu, nie boi się udzielić pomocy. Queer jest osobą, która nie ma zbyt przyjacielskich intencji wobec świata.
Nie potrafi trzymać języka za zębami. Często zdarza mu się wypowiedzieć o kilka słów za dużo. Świadczy to również o jego rzadko ukazującej się śmiałości i perfidności. Od zawsze mówił to, co mu na sercu leżało i nie zwracał uwagę na reakcję. Dlatego własnie z czasem postanowił odizolować się od innych, nie sprawiać większych kłopotów, których i tak - jego zdaniem - nie powodował. Zawsze mówi, że jeśli komuś coś nie pasuje, to jest to jego problem. Właściwie to, straszliwy z niego ignorant. Nie liczy się ze zdaniem otaczających go osób i nie słucha ich właściwie w ogóle. On po prostu żyje z dnia na dzień, tak jak mu przeznaczenie każe. Nie planuje niczego dzień wcześniej. Patrząc na niego z zewnątrz, widzisz normalnego wilka, który biega sobie po lecie jak każdy inny. Pozornie spokojny i opanowany, czego nie mogę w jakikolwiek sposób podważyć, ale na sto procent nie jest kimś przyjacielskim i pomocnym. Qi to definitywnie stworzenie ułożone, oddające szacunek wybranym przez siebie osobą. Nigdy nie jest wobec kogoś oschły od samego początku. Po kilkuminutowej rozmowie może stwierdzić, czy kogoś lubi czy nie i od tego zaczyna się twój los z tym wilkiem w roli głównej.
Jest niezwykle strachliwy, nienawidzi być przez kogoś straszony, a słuchanie czyiś historii niczym z pełno montażowego horroru. Nie wygląda na takiego, prawda? Otóż on sam nie ma pojęcia skąd się to wzięło. Ma on po prostu zwyczajną fobię w związku z tą rzeczą. Mimo jego nieugiętości w kontaktach międzyludzkich, kiedy ktoś desperacko potrzebuje pomocy, on potrafi się ugiąć. W pewnym momencie po prostu ulegnie i zrobi wszystko co dana osoba będzie od niego chciała. Szybko przyzwyczaja się do zmian i jeszcze szybciej otwiera się dla osób, które przebiły się przez budowany przez niego mur. Interesuje go także niektóre zachowanie innych, które normalnie uważa za dziwne i nieodpowiednie. Często śledzi młode wilki, obserwując ich poczynania gdzieś z ukrycia, próbując zrozumieć co dana rzecz dokładnie znaczy. Jego po prostu trzeba poznać bliżej, bo nigdy nie wiesz, co tak naprawdę cię w nim zaskoczy.
Aparycja: Nic specjalnego. Całe jego ciało pokrywa tak ciemny granat, że w ciemnościach można spokojnie uznać go za czerń. W niektórych miejscach, weźmy na to nos, brwi, oczy i skarpetki przy łapach jak i końcówka ogona odznacza się jednak widoczna biel. Jego tęczówki są niebieskiego, właściwie granatowego koloru, a głowę zdobią dwa, grube rogi.
Żywioł: Ziemia
Moce:
* Wywołuje trzęsienia ziemi.
* Panuje nad roślinami różnego rodzaju.
* Potrafi omamić inną osobę do tego stopnia, że z łatwością zmusi ją do samobójstwa.
Partner: Brak
Rodzina: Arvey - Ojciec, Cerlina - Matka
Historia: Mogę powiedzieć tylko to, że Queer jest wilkiem, właściwie niczym nie różniącym się od innych. Pomimo swojej względnej młodości basior zaznał smaku miłości i zawodu. Teraz może i się z tego śmieje, bo dobrze zdaje sobie z tego sprawę, jak głupi tak naprawdę był. Chodzi tu głównie o jego teraz nic nie znaczące zauroczenie, które odbiło się dość tragicznie na jego życiu. Bądźmy ze sobą szczerzy, głupim z jego strony było myśleć, że z czegoś takiego nic nie wyjdzie. Basior jest więc głupim "szczęściarzem", który w ciągu krótkiej znajomości z ledwo poznaną kobietą potrafił dorobić się dziecka. Córki osobiście nigdy nie poznał, wie o niej tylko i wyłącznie od jej matki. Nie utrzymuje z nimi kontaktu, zerwał go cóż, dość długi czas temu. Mówiąc szczerze, nawet go one nie obchodzą, żyje własnym życiem i śmieje się ze swoich wcześniejszych błędów. Ale wystraszył się odpowiedzialności, uciekł ze swojej watahy jak najdalej, żeby za wszelką cenę nie być wciągniętym w tą całą sprawę. On dobrze zdaje sobie sprawę, że robi źle, że tak naprawdę jest osobą, która ignoruje potrzeby innych. Jednak przez cały czas powtarza sobie jedną, whem i wobec znaną rzecz - "Lepiej żeby dziecko miało jednego rodzica, niż nieszczęśliwą rodzinę".
Tym właśnie, można by powiedzieć że tchórzowskim sposobem zniknął z życia wielu osób. Nie byłby jednak sobą, gdyby w jakiś sposób coś nie strzeliło mu do głowy i pewnego dnia nie postanowił postawić swoich czterech liter z powrotem na terenach dawnego domu. Pierwszym co oczywiście rzuciło mu się w oczy, była niegdyś oczarowująca go wadera, na którą teraz potrafił patrzeć tylko zdegustowany. Z ukrycia obserwował ją i gdy w końcu uświadomiła sobie, że znajduje się on obok niej, już dawno było za późno i za pomocą zwykłego spojrzenia w jego oczy odbiegła i zniknęła. Dopiero po jakimś czasie dowiedział się, że zwyczajnie się zabiła, zostawiając ich córkę na pastwę losu. Jego jednak mało to obchodziło, zniknął po raz kolejny, na swojej drodze napotykając inne klany.

Właściciel: ~Ouija [HW] cri.carrcia.cullen@gmail.com [mail]


» » » » » * « « « « «




Wyświetl zdjęcie w pełnym rozmiarze

» » » » » * « « « « «

NPC to postacie niezależne, nie są przez nikogo sterowane. W naszym klanie istnieje takich 9. Zachęcam do wymyślania im imion oraz krótkiego opisu dotyczącego wyglądu, zachowania oraz stanowiska.

Taro [Nauczyciel]
Taro jest raczej niskim basiorem, miłym i uprzejmym, ale i wymagającym. Futro ma w kolorze szarym, które dobrze komponuje się z białymi uszami i niebieskimi oczami. Wymaga od swoich uczniów, jak i od towarzystwa, uprzejmości oraz tolerancji i nie ma poczucia humoru.

Shiro [Szczeniak]
Shiro jest zabawnym i czarującym małym basiorkiem, z którego jest niezły łobuz. To nieposłuszny basior o dużych, szmaragdowych oczach i niebieskawym ubrawieniu. Nie słucha się nikogo, i uwielbia łamać zasady. Jest niski, i często wykorzystuje to do skradania się. Jest również chytry, aczkolwiek zdarza mu się być miłym.

Lyra [Goniąca]
Lyra to wadera impulsywna, zabawna i przede wszystkim dzika. Robi co chce, jak chce i kiedy chce - nikogo się nie słucha i prawie nigdy nie jest poważna. Dość wysoka wadera, z czarnym futrem i szarymi oczami. Ma krótki ogon, często biorą ją za zjawę.

Akato [Wojownik]
Jest to basior nie okazujący uczuć, który wykonuje polecenia bez wahania, jest niemal jak maszyna. Ma błyszczące i gęste futro koloru ciemnej zieleni i równie zielone oczy. Nie lubi okazywać uczuć, jest silny i wytrzymały.

Bella [Opiekunka Szczeniąt]
Bella to wadera troskliwa, miła i nieco nieśmiała. Zawsze się na wszystko zgadza, uwielbia pomagać innym. Jest niska, posiada futro w bordowym kolorze, a jej brązowe oczy napełnione są miłością i ciepłem. Jej nie da się zranić, i zawsze wymyśli coś zabawnego.

Jhin [Alarmujący]
Wilk o niezwykle donośnym wyciu, jego głos da się usłyszeć z drugiego końca klanu. Na co dzień jest cichy i małomówny, nie wyróżnia się z tłumu, a tym bardziej nie chce. Jednak przez jego charakterystyczny wygląd jest dość rozpoznawalny. Mianowicie przepaska na lewym oku i naderwane ucho rzucają się w oczy. Pomijając to jest to bury wilk z przyciemnionym ogonem.

Messai [Szczeniak]
Messai to wadera pełna zapału i niezwykle energiczna. Jej intensywnie różowe oczy co rusz poznają nowe rzeczy i prześwietlają na wylot kolejne wilki. Nie może doczekać się ukończenia pełnoletności i już teraz pragnie wiedzieć jak to jest być dorosłym. Mimo wieku jest dość wysoka, a jej smukłe ciało porasta krótkie jasnożółte futro. Na czoło zwykle opada jej grzywka, każdy wilk w Klanie ją zna i opiekuje się nią, bo mała jest niestety sierotą.

Kalista [Położna]
Jest najstarszą członkinią Klanu, która uwielbia opowiadać historię przed panowaniem teraźniejszej Alfy. Jej ciepło i dobre oczy są wręcz przyciągające i każdy uwielbia jej towarzystwo. Kolor jej futra już dawno wypłowiał jednak kiedyś była rudą pięknością, jak wspomina. Jej zielone oczy błyszczą szczęściem, gdy ktoś poprosi ją o pomoc czy radę. Pomimo tylu lat nadal wykonuje swoją pracę i nie ma zamiaru z niej rezygnować.

Zedd [Omega]
Basior zmienił status na Omegę przez swój niezwykle agresywny charakter. Mimo tego, iż wilki już raz wyzwały go na walkę on nie zniechęcił się do bycia w Klanie, dlatego Alfa zdegradowała go do niższej rangi. Czarne jak noc umaszczenie i wiele blizn świadczą o jego niezłomnej duszy i twardych kościach. Każdy, kto kiedykolwiek miał z nim do czynienia, odradza chociażby zamiany zdań z basiorem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz