Po tym, gdy Zuko zniknęła od razu bez namysły wskoczyłem. Spadłem na ziemię i się obiłem. Spojrzałem w górę i zauważyłem niebieskie kółko, które było nade mną. Czyli to było coś w rodzaju wehikułu czasu. Czekałem chwilę myśląć, że za chwilę pojawi się Shean i Iv, ale się myliłem. Postanowiłem szukać Zuko, może gdzieś tu było. Byłem na terenach Klanu Everything, mojego domu. Biegłem przed siebie nie zwracając uwagi na nic. Przeskoczyłem przez kłodę, gdy wylądowałem na jakiejś waderze, była starsza niż ja.
- Eh wybacz - powiedziałem pomagając jej wstać, po chwili podbiegła do niej jej koleżanka
- Nic się nie stało, Mako czy nie powinieneś być na naradzie? - spytała
Narada? Podszedłem do jeziora obok i się przejrzałem w nim. Byłem starszy, nie byłem już szczeniakiem. Czyli jestem w przyszłości.
- A jak się nazywasz? I twoja koleżanka? - spytałem
- Nie wygłupiaj się - odezwała się druga, wyglądała znajomo - Korra i Sherii, twoje koleżanki
Korre kojarzyłem, ale ta Sherii ... z kąd ona jest? Pewnie doszła z biegiem czasu, ale chyba mogę namieszać trochę i zmienić bieg zdarzeń. Udałem się do jaskini narad, same staruchy tam siedziały, ale nigdzie swojej matki nie widziałem.
- Nie wypada się spóźniać - upomniał mnie jakiś wilk
Jak ktoś śmiał mnie upominać?! Napuszony, stary wilk siedział dwa wilki ode mnie i dumnie podnosił swój kwadratowy łeb. Po skończonej naradzie wybiegłem szybko z jaskini i pognałem na inne tereny. Wszyscy dorośli, zmienili się. Postanowiłem odwiedzić Zuko, Sheana i resztę z Klanu Wody. Szybko się tam dostałem, mieliśmy wybudowany most. Przeskoczyłem stażników, chyba nie zdziwnieni byli tym co robie, tylko usłyszałem jak jeden szepnął do drugiego "Nigdy z tego nie wyrośnie". Widać robiłem to za każdym razem. Odnalazłem Sheana chodzącego z jakimiś waderami, ustawił się chłop xD. Yuno mnie minęła i kiwneła, wszyscy gdzieś biegali. Wreszcie znalazłem Zuko z resztą rodzeństwa siedzącą na polanie.
- Wy też przez ten portal? - zaśmiałem się
Spojrzeli się na mnie jak bym był z innej planety, a byłem z przeszłości przecież.
- Jaki portal? - spytała Yuno
Czyli czy ten ja dorosły teraz wcieliłem się w szczeniaka z przeszłości, a ja szczeniak wcieliłem się w tego dorosłego? Boże ... wszystko takie pomieszane jest. Nie miałem zamiaru im wszytskiego tłumaczyć, odbiegłem znów do portalu. Teraz ciekawe jak miałem się do niego dostać, jak był nade mną. O górka! Wbiegłem na nią i trafiłem w portal, który wyrzucił mnie do mojej ukochanej teraźniejszości.
- Gdzieś ty był? - spytał Shean
- Przechodizliście?
- Nie, Zuko jeszcze nie wróciła ...
- Muszę przyznać, że w przyszłości nieźle będziecie wyglądać - powiedziałem
- Byłeś w przyszłości?
- Tak, wpadłem po drodze na Korrę i jakąś Sherii, później odwiedziłem was w klanie, wokół ciebie Shean latało dużo wader, Yuno jak zwykle cicha, Iv mi tylko mignęła przed oczami, a Zuko to tylko 5 min widziałem, więc wyrosła jak my wszyscy no i chyba tak jakoś bardziej się nie zmieniła - pominąłem nudawą naradę
- Ciekawe - powiedziała Yuno - Ale gdzie ta Zuko! Długo jej nie ma
Zuko dokończ :D