-Jak dla mnie nie ma problemu - uśmiechnęłam się biorąc na łapy Juliette - A dla cb Mako?
-Dla mnie również nie - uśmiechnął się
Spojrzałam się na małą Ju, wyglądała na uradowaną. Chwile potem jej mama wyszła a Mako powiedział że idzie na polowanie, zgodziłam się zostać sama z małą. Bawiłyśmy się w różne zabawy, wiele z nich kojarzyłam z bycia szczeniakiem. Po kilkunastu minutach Juliette zasnęła, widocznie była już tak zmęczona że nawet nie myślała o jedzeniu przed spaniem. Uśmiechnęłam się patrząc na nią i dotarło do mnie że powoli się starzeję i że chciałabym mieć szczeniaki, potrząsnęłam łbem wyrzucając z niego te myśli. Co ja mam do gadania jeśli na przykład Mako nie lubi szczeniaków? Westchnęłam i położyłam się obok małej, nawet nie zorientowałam się że powoli usypiam.
Kiedy otworzyłam oczy był już ranek, Mako spał kilka metrów dalej a Juliette nadal słodko spała wtulona w moje futro, uśmiechnęłam się i pocałowałam małą w czoło.
-Obudziłaś się już? - usłyszałam Maka, kiedy spojrzałam w jego stronę ten z uśmiechem mi się przyglądał
Odwzajemniłam jego uśmiech i wstałam jak najciszej żeby nie obudzić szczeniaka. Podeszłam do Maka i przytuliłam się do niego.
-Czemu mnie nie obudziłeś jak wróciłeś? - zapytałam
-Spałyście tak słodko że aż żal było by was budzić - zaśmiał się cicho
Zaśmiałam się po czym wyszłam z jaskini żeby się napić, Mako został w jaskini na wypadek gdyby mała się już miała zaraz obudzić. Kiedy wróciłam tak się właśnie stało, Ju gdy tylko mnie zobaczyła podbiegła do mnie merdając malutkim ogonkiem.
(Mako?? Wiem że długo czekasz, przepraszam jeszcze raz ;c)
czwartek, 24 lipca 2014
Od Magus'a
Dołączyłem do "nowo założonego" Klanu Ziemi. Wczesnie podobno był też tu Klan Ziemi, ale poprzednie Alfy opuściły go czy coś takiego. W Klanie byłem tylko ja, Alfa Naila i jakiś basior Rezi. Dzisiejszy dzień chyba nie tylko mi się dłużył, ale i zwierzętą również. Siedziałem tak nad jeziorem patrząc na kicające na jego drugiej stronie króliki i zacząłem z piachu za pomocą mocy formować miniaturowe króliki, drzewa, jelenie i inne zwierzęta. Tworzyłem mini makiete Klanu Ziemi, ale nie znałem wszytskich terenów. Przeniosłem z sobą makięte tuż w centrum klanu i czekałem na Alfę.
- O Magus, coś się stało? - zdziwiła się Naila
- Nic nic, tylko mogłabys na chwilę spojrzeć na to? - wskazałem na moją makiete
- Czy to makieta Klanu Ziemi? - uśmiechnęłą się
- Tak, coś takiego dla uproszcenia poznania terenów klanu dla nowych wilków, ale że i sam jestem nowy liczę na twoją pomoc - powiedziałem
Naila zaczeła mi mówić co gdzie się znajduję, aż po chwili makieta była szerokości największej jaskini mieszklanej. Trochę czasu spędziłem nad detalami ... przykładałem się do nich najbardziej.
- Gotowe - uśmiechnęła się Naila
- Jeszcze nie - powiedziałem i delikatnie dmuchnąłem na moją prace
Nagle wszytsko na niej zaczęło się "ruszać". Drzewa zaczęły powiewć na wietrze, zwierzęta zacęły się poruszać. Nawet widzieliśmy siebie stojących. Nawet "woda" spływała w dół.
- To może służyć nawet jako lokalizator zwierzyny i wilków - uśmiechnęła się wadera - Masz wielki talent i jesteś bardzo pomysłowy
- Dziękuję - uśmiechnąłem się
Naila?
- O Magus, coś się stało? - zdziwiła się Naila
- Nic nic, tylko mogłabys na chwilę spojrzeć na to? - wskazałem na moją makiete
- Czy to makieta Klanu Ziemi? - uśmiechnęłą się
- Tak, coś takiego dla uproszcenia poznania terenów klanu dla nowych wilków, ale że i sam jestem nowy liczę na twoją pomoc - powiedziałem
Naila zaczeła mi mówić co gdzie się znajduję, aż po chwili makieta była szerokości największej jaskini mieszklanej. Trochę czasu spędziłem nad detalami ... przykładałem się do nich najbardziej.
- Gotowe - uśmiechnęła się Naila
- Jeszcze nie - powiedziałem i delikatnie dmuchnąłem na moją prace
Nagle wszytsko na niej zaczęło się "ruszać". Drzewa zaczęły powiewć na wietrze, zwierzęta zacęły się poruszać. Nawet widzieliśmy siebie stojących. Nawet "woda" spływała w dół.
- To może służyć nawet jako lokalizator zwierzyny i wilków - uśmiechnęła się wadera - Masz wielki talent i jesteś bardzo pomysłowy
- Dziękuję - uśmiechnąłem się
Naila?
Od Primrose CD historii Descartes
- Mogą wyprowadzić się z jaskini, ale pozostać w tym samym klanie lub watasze, jednak mogą opuścić rodzinne strony i wyruszć w nieznane - powiedziałam patrząc na córkę
- Czyli jeśli zechcą to mogą, ale nie muszą ... - spojrzała się w dół na wodę
- To już zależy od ich własnej woli, upodobań i kontaktu z rodziną - powiedziałam lekko ziewając
- Zaraz i ty mamo pójdziesz odpoczywać ... jak słońce - zaśmiała się Descrtes
- Chyba tak i Tobie też bym radziła, jutro będzie nowy dzień, który przyniesie nowe zmiany - powiedziałam odprowdzając Des pod jej jaskinię kilka kroków od mojej - Dobranoc - szepnęłam
- Dobranoc mamo - usłyszałam w odpowiedzi i widziałam znikający cień wilczycy w jaskini
Sama udałam się do swojej i położyłam się na posłaniu zamykając oczy. Sen przyszedł szybko i długo mnie trzymał. Śniły mi się niemożliwe rzeczy, ale wszytsko było takie piękne i magiczne, że nie mialam zamiaru się budzić. Jednak zostałam obudzona przez wycie alarmujace. Zerwałam się na równe łapy i wybiegłam przed jaskinie. Tuż pod Wielkim Drzewem na skale była Night Phantom i mówiła, że widziała obcego wilka. Po chwili pojawił się mój brat, Mako.
- Co się stało? - spytał i wszyscy przenieśli wzrok na niego
- Widziałam jak jakiś wilk kręcił się wokół granic. Był czarnobiałoniebieski i ...
- Nic się nie stało. To Beta z Klanu Wody - oznajmi spokojnie
- Jesteś pewny Alfo? - odezwał się inny głos
- Tak, wiem jak wyglądają wilki z rodzinnego klanu mojej partnerki - odszedł
Zaczęłam rozglądać się po wszystkich i szukałam Des ... o tam jest! Podbiegłam do niej.
- Nie potrzebnie budziła każdego - powiedziałam
- Tak, nic takiego się nie stało ... mogła podejść do tego wilka i bardziej mu się przypatrzeć lub coś - westchnęła i ziewnęła
- Ktoś tu się nie wyspał - usmiechnęłąm się
- Heh - powiedziała kolejny raz ziewając
Descartes?
Od Night Phantom CD historii Riaan'a
Spojrzałam sie na mieniących się kwiat na moich łapach, a po chwili przeniosłam wzrok na Riaan'a.
- Dziękuję jeszcze raz za wszytsko ... za czas, który dla mnie poświęciłeś - pocałowałam basiora w policzek i się troszkę odsunęłam
Zauważyłam na twarzy Riaan'a rumieńce. Na nowo oparłam glowę o ramię basiora. Zamknęłam oczy. Zasnęłam.
.....................................................
Obudziły mnie promienie słońca, pierwszy raz byłam przez nie obudzona. Ziewnęłam i otworzyłam oczy. Leżałam na miękkiej zileonej trawie, a koło mnie stał Riaan. Czyżby czuwał całą noc?
- Riaan ... - przetarłam jeszcze zaspane oczy i znów ziewnęłam - ... spałeś?
- Troszkę - westchnął - Em Night to co się wydarzyło wczoraj ... to czy to było za podziękowanie czy coś więcej?
Oblałam się cała rumieńcami.
- Podziękowanie i jeszce coś - powiedziałam patrząc się w swoje łapy
Riaan?
Zauważyłam na twarzy Riaan'a rumieńce. Na nowo oparłam glowę o ramię basiora. Zamknęłam oczy. Zasnęłam.
.....................................................
Obudziły mnie promienie słońca, pierwszy raz byłam przez nie obudzona. Ziewnęłam i otworzyłam oczy. Leżałam na miękkiej zileonej trawie, a koło mnie stał Riaan. Czyżby czuwał całą noc?
- Riaan ... - przetarłam jeszcze zaspane oczy i znów ziewnęłam - ... spałeś?
- Troszkę - westchnął - Em Night to co się wydarzyło wczoraj ... to czy to było za podziękowanie czy coś więcej?
Oblałam się cała rumieńcami.
- Podziękowanie i jeszce coś - powiedziałam patrząc się w swoje łapy
Riaan?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
