sobota, 9 maja 2015

Od Jojo

Szedłem wzdłuż rzeki nie wiedząc dokąd dojdę. Nagle poczułem straszny głód. Akurat zmierzałem w stronę polany, na której z pewnością będą pasły się zwierzęta, więc postanowiłem coś upolować. Zaledwie kilka kroków dalej stało stado jeleni. Szczęście mi dopisywało. Starając się ich nie spłoszyć przeczołgałem się w stronę krzaków. Chowając się za nimi obserwowałem. Nagle wypatrzyłem stojącą nieco dalej od reszty sarnę. Na moje szczęście miała skaleczoną przednią nogę, więc z pewnością nie ucieknie szybko. Gdy właśnie wyskakiwałem z zarośli stado rozproszyło się, a ja nie wiele rozumiejąc rozglądałem się za moją sarną. Zauważyłem ją. Jakiś wilk przegryzał jej krtań.
- Hej. Ja ją chciałem zjeść! -krzyknąłem. Nie byłem wściekły i miałem nadzieję, że podzieli się ze mną.
- Możemy zjeść we dwójkę.
Zaczęliśmy odrywać mięso od kości. Było pyszne. Gdy skończyliśmy wilk spytał.
- Jak się nazywasz?
- Jojo, a ty?
- Ja na razie pozostanę nieznajomym.
- Acha. Więc Nieznajomy co sprowadza cię do tego lasu?
- Co mnie tu sprowadza? Raczej co CIEBIE tu niesie? To tereny watahy do której należę.
- Yhy..
- Wiesz może byś dołączył?
- Jasne.
Wilk przedstawił mi, że muszę wybrać klan do którego dołączę. Bez dłuższego namysłu wybrałem;
- Everything
Wilk uśmiechnął się szeroko. Od razu zrozumiałem, że do tego klanu należał także on.
<Nieznajomy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz