- Stoi.- odpowiedziałam, zrywając odpowiednią ilość. Byłam wdzięczna alfie, ale nie okazywałam tego, nie wiem czemu. Może dlatego, że nie spodziewałam się, iż kogoś tu spodkam? Prawdopodobnie. Po mimo, że odłożyłam liście babki lancetowatej wzięłam je znowu. Uznałam, że lepiej je wziąć. Zawsze mogą się do czegoś przydać. Na wszelki wypadek.
- Dziękuję.- skierowałam te słowa do alfy, spoglądając mu w oczy. On skinął głową, a po chili odpowiedział mi.
- Nie ma problemu.
- Mnie czas goni, do zobaczenia.- odpowiedziałam, gdy zauważyłam, że słońce zaczyna powoli zachodzić. Ten dzień minął mi bardzo szybko. To przez te spotkanie i błąkanie się po lesie... MOgłam lepiej zagospodarować ten czas. W tej chwili spojrzałam na swoje łapy i... Świetnie, były całe brudne od błota, miały przylepione do sierści patyki i liście. Gdzie ja w tedy łaziłam? Nie mogłam być aż tak nie uważna... A jednak. Wilk najwidoczniej zauważył moją minę, jaką zrobiłam na widok moich kończyn.
- Coś nie tak?- podszedł do mnie bliżej. Ja na to pokręciłam głową.
- Są po prostu brudne.- spojrzałam na nowo poznanego osobnika. - To nic... Po prostu nie lubię brudu.- przyznałam się. To trochę głupie, ale czasami zawstydza mnie to "coś". Nawet nie wiem jak to określić. To nie jest fobia. Napewno jest na to inne określenie, tera mi wypadło z głowy. Pamiętam jak kiedyś inne wilki patrzyły na mnie podejrzliwie, z dziwnym wyrazem psyka gdy coś szorowałam aż do połysku. Nie panuję nad tym. To chyba już podchodzi pod uzależnienie.
- A... Rozumiem. Tak myślę.- ostatnie słowa wypowiedział nico ciszej.-Może odprowadzić cię do twojego klanu?- zastanowiłam się przez chwilę. Nie wiem czemu byłam wobec niego nie ufna. W końcu to alfa, nie powinien, nie mógł mnie skrzywdzić. Jest w końcu przewodnikiem jednego z kanu. Po za tym słońce już zaczęło zachodzić i nie wiadomo co będzie się pałętać tu po zmierzchu. Taki basior byłby dobrą ochroną. Skinęłam na jego zapytanie głową.
- Lepiej, żebyś mnie odprowadził. Przynajmniej tak mi się wydaje. - odetchnęłam cicho. Czułam, że już zaczynam się już przyzwyczajać do wilka.
Rhaegar?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz