wtorek, 9 czerwca 2015

od Sherlock'a cd Sunny

- Nie. Poczekaj. - powstrzymałem ją.
- Nie zbiję jej.
- Wiem. Mam lepszy pomysł niż ranienie jej. - odpowiedziałem spokojnie.
Miałem już w głowie cały plan. W sumie nie był on zbytnio skomplikowany. Zacząłem zwoływać mgłę, a Sunny cały czas przyglądała się tygrysicy gotowa do ataku dopóki jeszcze mogła coś widzieć. Po krótkim czasie otaczała nas już tak gęsta mgła, że ledwo co mogłem dojrzeć mój własny nos.
- Chodź. - szepnąłem w stronę Sunny, a przynajmniej tam gdzie wydawało mi się, że stała.
Zacząłem powoli cofać się do tyłu. Kiedy w końcu wyszedłem z mgły rozejrzałem się wokoło w poszukiwaniu Sunny. Nie dostrzegłem jej. Obszedłem dookoła obszar zasłonięty mgłą, ale po Sunny nie było śladu.
- Sunny! - krzyknąłem, ale nikt mi nie odpowiedział.
Powoli zacząłem usuwać mgłę i moim oczom ukazała się tygrysy zajadające naszą sarnę. Na szczęście nie zwrócili na mnie uwagi. Ale Sunny nie było i tu. "Może gdzieś sobie poszła?" pomyślałem. Ale mimo to postanowiłem poszukać jej albo chciaż znaleźć jakieś ślady, które mogłyby mnie doprowadzić do niej.
- Sunny! - krzyknąłem jeszcze raz, ale trochę głośniej, w nadzieji, że może mnie usłyszy. Tym razem jednak też nie uzyskałem odpowiedzi.
<Sunny?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz