niedziela, 14 czerwca 2015

Od Amary do Kiyoteru

Szłam spokojnie przez las i nagle zobaczyłam kilka jeleni wybrałam sobie młodą sarnę. Weszłam w wysoką trawę i zaatakowałam i złapałam tą sarnę za tchawicę. Sarna umarła szybką śmiercią - zaczęłam jeść. Kilka minut potem już leżałam na plecach i patrzałam się w chmury, kiedy nagle zobaczyłam jakąś sylwetkę. Był to jakiś basior. Spojrzał się na mnie za ciekawionym wzrokiem i się spytał - Hej mógł bym sobie trochę podjeść? chwile pomyślałam nad odpowiedzią " tak czy nie"? i odpowiedziałam - Jasne ze możesz i tak przy okazji jak masz na imię ? bo ja Amara. Basior się pochylił nad sarną i zaczął jeść i jak skończył jeść odpowiedział na pytanie - Ja mam na imię Kiyoteru i jestem z klanu powietrza, a ty? Spojrzał na mnie z za ciekawieniem odpowiedziałam - Z klanu wody. Kiyoteru się trochę zmartwił i nagle jego oczy zmieniły z koloru szarego na fioletowe zdziwiłam się i spytałam - Co jest z twoimi oczami ? wilk się spojrzał i opowiedział - mam tak ze jak na przykład jestem zdenerwowany to mam czerwone oczy i tak dalej. Przez chwile nie mieliśmy tematu do rozmowy, gdy nagle Basior spytał - może przejdziemy się gdzieś ? pomyślałam trochę i odpowiedziałam - Jasne ze możemy. Pół godziny szliśmy przez las. Widziałam przepiękne kwiaty i inne rośliny. Spytałam się Kiyoteru - jak ci się podobają te kwiaty?
<Kiyoteru?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz