-Witaj Lumiere - uśmiechnąłem się
-Wybacz Desoto - powiedział - nie chciałem tak wpadać na twoje terytorium...ale musiałem znaleźć Sombre
Uśmiechnąłem się i odszedłem z Rosmin kilka metrów dalej żeby bracia na spokojnie porozmawiali, trwało to kilka minut gdy w końcu Lumiere pożegnał się z nami i odbiegł, spojrzałem na Sombre który nie wyglądał na zbyt szczęśliwego.
-Coś się stało? - zapytałem się Sombre
-Nieważne, wiecie ja będę już iść...powiesz mi potem Rosmin co z Demanii ok?
-Jasne - uśmiechnęła się do niego
-Emmm to idziemy tak? - zapytałem
-Nie...stoimy - powiedziała po czym ruszyła przed siebie
-Kobiety..
-Słyszałam!
(Rosmin?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz