Ja zaczęłam robić przygotowania. Wyjęłam z "lodówki xD" kawałek miesa. Zaczęłam robić z niego pyszne danie, z sosem itp. Miało to być duże przyjęcie, gdyż duża rodzina, więc jeden kawał mięsa nie wystarczył. Zaczęłam brać się za następne jedzonko. Po kilku godzinach pracy skończyłam, nakryłam do stołu i położyłam na nim dania. Wtedy wrócił Vayzin z resztą rodziny. Radość była, gdyż również mój ojciec się pojawił.
- Cała familja zaproszona - powiedział Vayzin przeciskając się przez tłum xD
Rossmin własnie przyszła, wszyscy zrobili dla niej przejście. Spojrzała się na nas ze zdziwniem.
- Znów coś knujecie - powiedziała
- Impreza urodzinowa to coś złego? - zaśmiałam się - Wszystkiego Najlepszego jeszcze raz córciu! - krzyknęłam
Każdy miał jakiś prezent dla Rossie, oczywiście dobrany do jej wieku. W połowie imprezy oparłam się o ściane i zaczęłam płakać.
- Charm ... - zaczął Vayzin wiedząc co mnie dręczy
- Cały czas myśle ... - powiedziałam, lecz po chwili wstałam - Nie mogę się smucić w tak radosnym dniu
Basior uśmiechnąl się lekko i mnie objął.
- Cieszę się, że możemy być razem - pocałował mnie czule
Basior uśmiechnąl się lekko i mnie objął.
- Cieszę się, że możemy być razem - pocałował mnie czule
Vayzin dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz