niedziela, 22 grudnia 2013

Od Silver Screen'a- CD historii Lyanne





Chciałem jej wykrzyczeć: "Nawet nie wiesz, jak tęskniłem!"
Ale wiedziałem, że dla własnego dobra lepiej będzie to przemilczeć.
-Dla Ciebie zrobię wszystko i wszędzie- powiedziałem- jako przyjaciel, i jako dowódca wojowników.
Lyanne usmiechnęła się lekko.
-Jeszcze jedna sprawa...czy...nie wiedzieliście tu nic podejrzanego? - spytałem szeptem
Wadera spojrzała na mnie zdzaiwona. Jakby chciała powiedzieć "co ty bredzisz?"
-NIe rozumiem...co masz na myśli?
Westchnąłem, i opowiedziałem jej o groźnych potworach, które widzieliśmy w drodze do Klanu Powietrza.
-One leciały w kierunku klanu- zakończyłem- jeśli coś by Ci...Wam się stało, nie wybaczyłbym sobie, że nie mogłem tu być...
-Na szczęsćie na razie nikt ich nie widział, ale dobrze...będziemy wyczuleni- powiedziała- a jak dorga do klanu powietrza?
-Cóz, znowu miałaś racje. Łatwo nie było, ale..no, udało się. Ciekaw jestem, co napisałaś w tym liście, bo Okanto od razu się zgodził.
Wspomniałem też troszkę, o różnicach między Naszymi terenami, a terenami klanu Powietrza.
-Ale dość o tym samym...działo się coś ciekawego w klanie?- spytałem

<Lyanne? >



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz