-No masz rację
Staliśmy tak kilka minut, wiatr zaczął delikatnie wiać co spowodowało że włosy Jenn zaczęły unosić się na wietrze, wyglądało to cudownie. Uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłem ten uśmiech. Nagle wiatr ustał tak szybko jak zaczął wiać.
-No to ja już idę - powiedziała Jenn
-Pa - pomachałem jej łapą
Pobiegłem w stronę Lasu żeby coś zapolować, wiedziałem o tym że w szpitalu było kilka wilków które były chore i brakowało tam jedzenia więc upolowałem dużego jelenia i zaniosłem go do szpitala. Przywitały mnie wdzięczne spojrzenia głodnych wilków, uśmiechnąłem się do nich, pogadałem chwilkę z Rene i wybiegłem ze szpitala aby udać się do siebie.
-Szere! - zawołałem smoka
-Tak?
-Możesz wysłać to zaproszenie do Jenn?
-Po co?
-Bo cię proszę!?
Smok skinął głową i odleciał z listem, w liście pisało:
Droga Jenn!
Pragnę zaprosić cię na Święto Wody w Klanie Wody, rozpocznie się ono jutro. 28 grudnia w Klanie Wody. Mam nadzieję że zaszczycisz mnie swoją obecnością i przybędziesz.
Oczekuję twojej odpowiedzi, Nicklase.
(Jenn?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz