środa, 25 grudnia 2013

Od Shanti cd historii Look`a

Uśmiechnęłam się do Look`a, teraz nic się nie liczyło tylko on. Muszę to zrobić, wiem że mnie wyśmieje, wiem że mnie znienawidzi, ale ja już tak nie mogę. Zarumieniłam się i spojrzałam mu w oczy.
-Look? - wydukałam nieśmiało
-Coś się stało? - popatrzył na mnie zatroskany - masz gorączkę? Bo jesteś całą w rumieńcach
-Look.. - spojrzałam na swoje łapy a mastępnie na niego - ja...ja Cię kocham - powiedziałam
Look spojrzał na mnie z niedowierzeniem, nic nie powiedział, po prostu go zamurowało, nie mogłam się powstrzymać więc pocałowałam go, z początku nie odwzajemnił pocałunku ale po chwili to zrobił. Trwało to może kilkanaście sekund ale było to dla mnie jedną z najważniejszych chwil w życiu.
-Ja..ja..przepraszam - powiedziałam ze łzami w oczach - przepraszam!
Zbiegłam z górki i uciekłam w głąb lasu, nie wiem czy biegł za mną, pewnie nie. Ja go tak kocham, kocham jak nikogo innego na tym świecie, jest dla mnie wszystkim. Jest cenniejszy niż moje własne życie. Płakałam głośno opierając głowę o kamień. Pewnie bym tak płakała jeszcze długo gdy usłyszałam za sobą  czyjeś kroki, odwróciłam się. Był to Look.
-Shanti? Wszystko w porządku?
Kiwnęłam głową i otarłam oczy, podszedł do mnie i usiadł przede mną, nasze oczy były w siebie głęboko wpatrzone.
-Shanti? Czemu uciekłaś
-Bo..bo..Bo ja Cię kocham! - krzyknęłam - i wiem że ty mnie nie! Pewnie mnie teraz nienawidzisz lub myślisz że jestem głupia i nic nie wartą waderą.
Po tych słowach zaczęłam znowu płakać.

(Look?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz