sobota, 28 grudnia 2013

Od Zan CD historii Pivot'a

Zaczęła sie zabawa :D Nastał ranek. Otworzyłam oczy i wstałam. Pivot nadal spał. Wyszłam z jaskini, była na takim jakby podwyższeni, więc mogłam z góry spoglądac na jaskinie. Widziałam jak jeszcze niektórzy spali w jaskiniach, a już niektórzy biegali na polanie i się dobrze bawili. Zeszlam po kamiennych schodkach na dół. Przedemną przebiegły bawiące się szczeniaki. Jakie one były słodkie *-* Stanęłam sobie i westchnęłam. Poczułam czyjś dotyk na moim ramieniu. Obrociłam się.
- Nie strasz mnie ... - powiedziałam trochę zła na Pivota
- Oj przestań - zasmiał się i mnie pocałował
Lekko się uśmiechnęłam.
- Przepraszam ... - coś, a raczej ktoś zaczął mnie ciągnąc za futro na łapie - Ciociu jak to jest być Alfą? 
Spojrzałam sie w dół. Tuż przede mną stała Katie, a za nią gromadka szczeniaków.
- Trzeba być odpowiedzialnym - puściłam groźne spojrzenie do Pivot'a, gdyż on jako jendy się przedwczoraj upił i wszyscy się śmiali, ale i tak go kochałam :* - trzeba doglądać watahy - zaczęłam wymieniać
Szczeniaki siedziały i wsłuchiwały się w to co mówiłam. Za szczeniakami widziałam ich matki i inne wadery, które zajmowały się wychowaniem szczeniaków. Uśmiechały się. 
- No to tyle - zakończyłam swą wypowiedź
- Ale super! - krzyknęły wszytskie, a po chwili ich już nie było

Pivot dokończ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz