Ja muszę się zbierać.
- Zostań jeszcze - poprosiła
- Obiecałem wnuką, że przyjdę do nich
- Ah ... - powiedziła - No nic :c - posmutniała
- Zobaczymy sie jutro - machnąłem łapą i wyszedłem
Udałem się do wnuków, prawnuków. Później zmęcozny zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz