Kiedy wszyscy już zasiedli do stołu ja odchrząknąłem i wstałem, zebrałem w sobie całą powagę i odrzuciłem mój dziwnie szczęnięcy nastrój który górował nade mną tego dnia.
-Ponieważ jak widzę wszyscy już zasiedli, chciałbym wam coś przekazać. Ponieważ ostatnio pamiętacie przykre, mroczne i przerażające zdarzenia które omotały wszystkie Klan dotykając głównie Klan Ziemi i Everything. Otóż jak wiemy te dwa wspaniałe Klany zostały sojusznikami, nie mamy zbyt dużo sojuszników więc chciałbym wam ogosić wręćz pocieszjącą nowinę - odchrząknąłem - właśnie przed chwilą, ja i Zan, Alfa Klanu Everythin która siedzi obok mnie. Podpisaliśmy kontrakt o sojuszu..
Nie zdążyłem jednak dokończyć gdyż wszyscy zaczęli głośne rozmowy, przewróciłem oczyma i sprawiłem że napoje wszystkich gadający wilków chlusnęły im na twarz.
-Dziękuję..wracając, dzisiaj jesteśmy uradowani mogąc gościć osobiście Zan, mam nadzieję że ugościcie ją przes ten niestety krótki czas jak na kultórę Klanu Wody przystało - uśmiechnąłem się
Wszystkie wilki wzniosły toast za sojusz i zaczęły jeść kolację. Nim spostrzegłem Zan przesadziła z szampanem i się chyba lekko wstawiła. Zaśmiałem się <och nie szczenięcy nastrój powraca> i poklepałem Zan po ramieniu.
-No psiapsiuło, nie przesadzasz z tym szampanikiem?
-Z czym? - popatrzyła się na mnie zdziwiona
Zaśmiałem się tak głośno że kilka wilków spojrzało na mnie idiotycznie, na szczęście ukarał je moje spojrzenie xd.
-Chyba będę musiał cię podprowadzić co?
(Zan?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz