- Teraz musimy dopełnić kontrakt...
- Kontrakt? - spojrzałem błagalnym wzrokiem na Daenerys
- Masz pęk kluczy gwiezdnych duchów i nie wiesz nawet czym są? - wadera pokręciła zrezygnowana łbem - Gwiezdne duchy to istoty z innego wymiaru, które przywoływane są przez te klucze, jednak nie każdy może tego dokonać. Zawierając kontrakt, nadajesz swojemu duchowi imię i w razie potrzeby przyzywasz go tutaj do tego świata...
Czyli, że mogłem je wykorzystywać do walki? W sumie pasowało mi to, jednak nie byłem co do nich w stu procentach przekonany. Wyglądały dziwnie... właśnie, posiadam jeszcze trzy, ciekawe jak one się prezentują.
- Jestem Wodnikiem Panie, władam wodą - duch zbliżył się jeszcze bardziej - To chyba żywioł zgodny z Twoim, nieprawdaż? - uśmiechnęła się. - Wyciągnij klucz i mów.
Odruchowo wyciągnąłem klucz i zacząłem mówić, ducha nazwałem Aquarius. Po skończonym ''podpisywaniem'' kontraktu duch wrócił do siebie czekając aż ponownie go przyzwę. To wszystko było dziwne, jednak z ciekawości wyjąłem kolejny klucz. Tym razem również była to wadera, jednak nieco niższa od nas i w dodatku wyglądała całkiem przeciętnie. Brązowe futerko i zadziorny uśmieszek.
- Witaj Panie, jestem Panną - wilczyca lekko się skłoniła
(Daenerys? Już mi się nie chciało opisywać xd Idę dopisywać duchy do mocy Rodżera)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz