Wracałem właśnie z polowania. Dzisiejsza pogoda była co najmniej dziwna, rano słońce, w południe desz, a teraz tak jakoś...ni jak. Wszystkie stada z naszych terenów też zniknęły. Ciekawiło mnie tylko, dlaczego.
Zerwał sie porywisty wiatr. Nie było czasu na czekanie, co z tego będzie. Chciałem jeszcze dziś potrenować, widać nic z tego, w taką pogodę to bez sensu. Biegłem najszybciej jak mogłem, szykowała się niezła burza. Na szczęście udało mi sie dotrzeć do jaskini. Wszedłem, otrzepałem się i poszedłem do Swojego ulubionego pokoju.
-Jest tu ktoś?!- usłyszałem
Po chwili do jaskini wszedł zmoknięty wilk
<Ktoś dokończy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz