Zamknęłam oczy. Dlaczego akurat teraz? Teraz byłam łatwym celem. Chciałabym aby był przy mnie Never ;( . Po paru minutach tuliły się do mnie dwa maleńkie szczeniaki. Uśmiechnęłam się lekko. Do namiotu wszedł Sombre. Spojrzał na maluchy. Też się uśmiechnął.
- Zostaniesz tu? - Zapytałam.
- ...
- Pilnować namiotu... Proszę. Nie chcę by im coś się stało. - Wskazałam na szczeniaki i podniosłam na niego błagalny wzrok.
Sombre? Zostaniesz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz