Zadowolona chodziłam po górach, wesoło skacząc na skały i przeskakując strumyki. W pewnym momencie o mało co nie spadłam z urwiska. Wydało mi się to bardzo dziwne, wiedziałam, że tam było i zawsze je omijałam, a teraz co? Szybko oddaliłam się od spadu, ale przez cały czas miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje.
- Wyłaź!! - krzyknęłam nie wytrzymując dziwnego uczucia. Zza drzewa posłusznie wyszedł wilk.
Ktoś?
Wysiliła sie..to niszczy bloga takie krótkie opki..znam się na tym, nie jestem stąd ale miałam blog. 5000 długich postów, lecz nagle wszyscy zaczęli coś takiego..momentalnie lenie, poodchodzili i wgl.
OdpowiedzUsuńKłam dalej :P
Usuń