Zaniemówiłem, nie wiedziałem co odpowiedzieć, co o tym myśleć Raina..to znaczy Terra, ach nieważne.
-A co z tym malcem? - zapytałem - zginął
-Nie wiem - zaczęła płakać - boję się że tak, ale jednak mam nadzieję że nie zginął..mam taką nadzieję..
-Cii..- zacząłem ją uspokajać - skoro nie wiesz jaka jest prawda to może on żyje? Nie martw się - uśmiechnąłem się - to już przeszłość, powiedziałaś mi żebym uczył się na tym błędzie, ty zrób tak samo
-Dobrze - otarła zły i się uśmiechnęła - Dzięki Nicklase
-Ale nie ma za co - zaśmiałem się - może masz ochotę na ciepłe kakao, co?
Wadera kiwnęła głową, zaprowadziłem ją do swojej jaskini a sam udałem się do kuchni aby przygotować napój. Po chwili podałem waderze gorący kubek, zaczęła w niego dmuchać a po chwili pić słodki napój. Usiadłem koło niej i zrobiłem to samo. Potem jeszcze gadaliśmy gdy powiedziałem że za chwilę przyjdę. Poszedłem upolować małego zająca jako przekąskę. Zjedliśmy go śmiejąc się i rozmawiając. Potem gdy udałem się ogarnąc ten bałagan. Gdy skończyłem wadera spała. Usmiechnąłem się i przykryłem ją kocem. Sam położyłem się na końcu jaskini i zasnąłem
<Nastepnego ranka>
Wadera jeszcze wstała, postanowiłem zrobić jej herbatę. Kiedy wstała zrobiła zdziwione spojrzenie.
-Co ja tutaj robię, czy my..
-Nie martw się, do niczego nie doszło - zaśmiałem się - masz - podałem jej herbatę
(Raina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz