Ja ... ja ją zabiłam ... . Stłam tak chwile nieruszając się.
- Ej Arianna wszystko w porządku? - spytał Nicklase
- Tak ... nie - odwróciłam się i wyszłam z innymi wilkami
Czy jej już nie da się jej uratować? Przecież żywioł wody nie jest zabójczy ... on powinien leczyć i służyć do obrony, a wyszło inaczej. Łód to zamrożona woda, a taką skzodę zrobiło. Zabiłam ją ...
---
Gdy wszystkie wilki już wróciliły do swoich klanów, obrałam się w czarną nażute z kapturem i wyszłam z jaksini. Udałam się na tereny Klanu Wody. Postanowiłam iść do świątyni Water. Nagle coś stanęło przed wrotami. Ah to smok. Siedziałam cicho i się oddaliłam.
- Co tu robis zo tej porze? - spytał
- Jestem wilkiem wody ... - pokazałam mu małą sztuczkę z wodą - Musze tu wejść ... przemyśleć w szytko
- Wchodź ... - już o więcej się nie pytał
Weszłam do świątyni, zdjęłam kaptur. Zaczęłam oglądać wszytskie rzeczy, a po chwili usiadłam w ciszy na posadce, gdy uslyszałam czyjeść głosy.
- Kim jesteś i co robisz o tej porze? - odwróciłam się - Arianna? Co ty tu robisz?
Tak ... to był Nicklase.
- Nic ... - westchnęłam
- Szere mi pwoiedział, że ktoś wszedł do świątyni ...
Nicklase dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz