niedziela, 26 stycznia 2014

Od Nicklase cd historii Tauriel

Uśmiechnąłem się ciepło do wadery po czym wstałem i podszedłem do niej. Otarłem jej łzy spływające z policzków po czym ująłem jej twarz w dłonie.
- Tauriel, jesteś zdecydowanie najsilniejszą waderą jaką znam.
- Naprawdę tak sądzisz? - Zapytała
-Ależ oczywiście! A przecież jak coś masz mnie, zawsze ci pomogę!
Dopiero teraz zorientowałem się że trzymam twarz Tau w łapach. Odsunąłem się i spojrzałem na swoje łapy. Po chwili usłyszałem jak Tauriel wstała i zaczęła głaskać klacz. Odwróciłem wzrok w ich stronę, po chwili przypomniałem sobie o jednej istotnej rzeczy, a mianowicie o wyleczeniu klaczy.
- Znalazłaś jakieś lekarstwo? -Zapytałem
- Znalazłam tylko potrzebne składniki, lekarstwo muszę dopiero zrobić- odparła
- Nie martw się,popilnuję jej. A ty w tym czasie sprubuj zrobić lek..
Wadera skinęła niechętnie głową i ruszyła do innego pomieszczenia.
<Kilka godzin później>
Oczy mi się kleiły, klacz już długo spała. Mialem wielką ochotę żeby choć na chwilkę się zdrzemnąć. Jednak pokonałem senność i zacząłem nucić hymny dawnych Klanów..Po godzinie do pomieszczenia przyszła styrana Tauriel.
-Udało się?
-Nie wiem - westchnęła- mam nadzieję że tak...
Podeszła do klaczy po czym wlała jej zielonkawy płyn do pyska.

(Tauriel?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz