piątek, 24 stycznia 2014

od Look'a cd historii Shanti ♥

- Chodźmy na łąkę - powiedziałem do niej i złapałem za łapę.

~Na łące~

- Berek! – dotknęła mnie Shanti i zaczęła uciekać. Zaśmiałem się i od razu pognałem nią mną.
Pobiegła w stronę jeziora i od razu wskoczyła do wody. Ja za nią.
- Nie złapiesz mnie! – zaśmiała się i zanurkowała. Nie byłem gorszy i szybko dogoniłem ją pod wodą. Obydwoje wynurzyliśmy się ze śmiechem.
- No dobra, jeden zero dla ciebie – uśmiechnęła się rozbawiona.  – rewanżyk?
- Bardzo chętnie – odparłm chytrze i wystrzeliłem jak z procy. Shanti zaczęła mnie gonić, cały czas siedziała mi na ogonie. Pobiegłem w stronę łąki zakochanych. Biegłem i biegłem, aż nagle wokół mnie zaczął latać robaczek.
- A sio! A sio! – machałem  łapami próbując odgonić owada i niestety się wywaliłem. Zrobiłem fikołka w powietrzu i wylądowałem na plecy. Stało się to tak szybko, że Shanti nie zdążyła wyhamować i upadła prosto  na mnie. Obydwoje zaczęliśmy się śmiać, a  Shanti dalej leżała na mnie. Wokół nas kołysały się kwiaty poruszane wiatrem, a ptaki siedzące na jabłoni miłości ćwierkały głośniej niż zwykle…
- Shanti… chcę cię gdzieś zaprowadzić – powiedziałem cicho do wadery patrząc jej w oczy. Była dla mnie wszystkim, czułem, że to wkońcu ten moment
- Dobrze – odparła i wstała.
- Chodź. Ale zamknij oczy – złapałem ją za łapę i zacząłem prowadzić w miejsce, które przygotowałem z samego rana.
- Jesteśmy – szepnąłem na miejscu – otwórz oczy.
Wadera otworzyła oczy i zobaczyła to, na co włożyłem wiele serca i trudu.
Na środku polanki leżał fioletowy koc, a dookoła były rozsypane płatki białych róż i jesienne, kolorowe liście. Naprzeciwko było widać słońce, które już schodziło co raz niżej. Z porą trafiłem świetnie. Za raz rozpocznie się zachód słońca.
- Look… - szepnęła i spojrzała na mnie.
To już. Teraz.
Klęknąłem przed nią i wyciągnąłem pierścionek z niebieskim kryształem w kształcie małego serca.
- Shanti jesteś całym moim życiem. Zależy  mi na tobie bardziej, niż na czymkolwiek innym. Gdy cię widzę, słysze i czuję serce bije mi mocniej, brakuje mi tchu  - złapałem ją za łapę i przyłożyłem do mojego serca – czujesz, jak bije? Dla ciebie. Potrzebuję cie bardziej niż powietrza, nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Shanti, czy zgodzisz się zostać moją partnerką?


<Shanti♥^^?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz