Odsunąłem ją od siebie lekko, lecz stanowczo.
-Przykro mi.- zmarszczyłem brwi i się odsunąłem
-Blue ...- jęknęła wadera- Proszę, niech to będzie tylko głupi sen lub żart ...
-To nie jest żart, ani sen.- powiedziałem poważnie- Gala, tak?
Kiwnęła głową i więcej łez poleciało z jej oczu.
-Przykro mi, że straciłem pamięć.- wyznałem cicho- Ale to nie twoja wina. Może kiedyś sobie ciebie przypomnę. Dobrze?
-Ta-ak...- głos jej się załamał
Uśmiechnąłem się współczująco.
-Może pokarzesz mi naszą watahę?- zaproponowałem- Chciałbym zobaczyć, gdzie mieszkam.
Gala dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz