niedziela, 27 października 2013

Od Sebastian'a CD historii Layly

Przytuliłem mocno Layle. Bardzo się cieszyłem. Pocałowałem ją mocno i przytuliłem ją do siebie.
- Chodzmy teraz to uczcić do naszej jaksini - podkreśliłem słowo " naszej ". Poslziśmy. Wyjąłem szampana i uczciliśmy to. Cieszyłem się, że mam kogoś takiego jak Layla. Robiło się późno, więc poslzismy spać wtuleni w siebie. Postanowiłem się opiekować Laylą, aż do swojej śmierci. Następnego dnia przygotowałem śnaidanie i dałem je Layli.
- Śniadanie - powiedziałem i pocałowałem ją czule
- Kochany jesteś - powiedziała

Layla dokończ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz