Widziałam, że smutny leżał w jaskini. Podeszłam.
- Och Hossa!!! Tak cię przepraszam za tamto .... Popełniłem błąd, byłem głupiiii ... - mówił i zaczął płakać - przecież wiesz, że cię kocham, przecież wiesz, że dla ciebie skoczę w ogień. Hossa-a ... Wyba-acz mi ... proszę-ę ... - dokończył już szeptem.
- Sebek. Opowiedz mi to na spokojnie. Proszę. Dopiero wtedy zobaczę, czy da się N A S uratować.
<<Sebek ... Co odpiszesz??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz