Poszłem z Charlott na polanę bawiliśmy się świetnie w pewnym momęcie Gdy tarzaliśmy się po ziemi z górki Charlott wpadła na mnie i leżała na mnie . Zaruniemiłą się.
-Nic ci nie jest -zapytałem
-nie...
-ok chodź jeszcze raz..!-pobiegliśmy na górkę i toczyliśmy się tak jeszcze pare razy. Wkońcu poszliśmy nad rzekę i chlapaliśmy się wodą. Było bardzo fajnie . Nie tak jak z moimi siostrami.
(Charlett)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz