Poszłam zasmucona do mostu końca.
-Moje życie jest bez sensu!
-Szczeniakami ktoś się zaopiekuję moimi szczeniakami!
-Ale ja to zrobię!
-Nie mam wyboru!
-Skoczę z mostu końca!
Byłam na samym czubku mostu.
Zaśmiałam się.
Nagle przybiegły 2 szczeniaki.
Melly i Efra.
Odwróciłam głowę.
-Mamo co ty chcesz zrobić? Zapytała Efra.
-Nie chcesz wiedzieć. Odpowiedziałam.
-Ale... Powiedział Melly.
Podeszłam do Efry i do Mellyego.
-Będzie mi was brakować.
Przytuliłam je mocno i podeszłam do mostu.
Szczeniaki były przerażone.
Rzuciłam pierścionek od Seby w przepaść.
I patrzyłam jak spada.
Właśnie miałam skoczyć gdy...
-LAYLA!!!!
Ktoś krzyknął z daleka.
Kto chcę dokończyć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz