piątek, 25 października 2013

Od Narcissusa cd historii Shelly

Ujrzałem nad rzeką waderę, siedzącą zupełnie samą. Postanowiłem do niej
podejść i się z nią przywitać - Witaj, mam na imię Narcissus, a twoje imię
jak brzmi? - popatrzyłem na nią pustym wzrokiem.
Piękna wadera popatrzyła się na mnie - Mam na imię Shelly. Zdziwiłam się
jak do mnie przyszedłeś - popatrzyła na mnie swoimi błyszczącymi oczyma.
- Sam ledwo nie wiem o co chodzi, przechadzałem się nieco po terenach watahy, i
cię zauważyłem. Zwykle w świecie postanowiłem podejść i się przywitać - odwróciłem
wzrok od wilczycy.
- Wiesz, masz bardzo ładne futro - powiedziała.
- Dziękuję, chodz powiem szczerze że jest nijakie - powiedziałem pusto.
- Jest, na prwdę ładne - łagodnie sie uśmiechneła.
- Może się przejdziemy, i poznamy się bliżej? - zaproponowałem.
<Shelly?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz