wtorek, 29 października 2013

Od Picall'a CD historii Sheriss

Ten dzień był udany. Sheriss była mi zaufaną osobą, ale moje serce należało do Kathleen. Sheriss miałem za przyjaciółkę. Odprowadziłem ją pod jaskinie.
- To dobranoc, do jutra i miłych snów - powiedziałem
- Dziękuję i wzajemnie - uśmiechnęła się i znikłą w swojej jaskini. Ja ruszyłem do swojej. Spałem dosyć długo. Obudził mnie świst ... dziwny świst. Wyszedłem przed jaksinie. Zauważyłem Sheriss.
- Budzik? - zapytałem zaspany

Sorka, że krótka, ale brak  weny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz