- Spokojnie ... - powiedziałem i uścisnąłem Kathleen. Nie mogłem bez niej żyć. Była dla mnie wszytskim. Zmieniła mnie i za to jej bardzo zawdzięczam.
- Jestem spokojna - powiedziała patrząc na mnie
- Bardzo Cię kocham ... - pocałowałem ją czule
- Wiem to - powiedziałam i wtuliła się we mnie
- Kathleen czy zrobisz mi ten wielki zaszczyt i zostaniesz moją partnerką? Zawsze przy mnie będziesz się bezpiecznie czuła, jeśli Cię ktoś skrzywdzi pożałuje tego ... - powiedziałem
- Ja ... - zaczęła
Kathleen dokończ :* - zgódz się mój aniele
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz