niedziela, 27 października 2013

Od Taravi cd historii Narcissusa

-Interesujące- powiedziałam kładąc się na trawie
Nie wiem dlaczego byłam taka chamska, może dla tego że troszkę bałam się tego basiora i chciałam być straszniejsza...nie, to z pewnością dlatego że ja taka jestem zawsze.
-Nie odpowiedziałaś na moje pytanie- spojrzał na mnie chłodno - poza tym nie mam ochoty pomagać ci wstawać.
-Umiem sama wstać- powiedziałam wstając - wracając do twojego pytania, po prostu chciałam się przejść- uśmiechnęłam się
-Aha...to co? Przejdziesz się?
-Mogę - zaśmiałam się - prowadź
Basior ruszył wolnym krokiem, idąc za nim oglądałam roślinność, zwierzęta i...wszystko.
-Naprawdę cię to interesuje?- zapytał
-A nie może? - powiedziałam wrednie lecz po chwili się leciutko uśmiechnęłam - długo już tu mieszkasz?
-W sumie to nie, kilka dni
-Fajnie
-A ty?
-Ja...mieszka ogólnie w Klanie Magic Dreams połowę swojego życia.
-Czemu połowę?
-Nie powinno cię to interesować- wyszczerzyłam kły i najeżyłam sierść
-Wyglądasz śmiesznie- zaśmiał się
Warknęłam i skoczyłam na niego, przeorałam mu pazurami bark tak że lała się z niego krew, warknęłam głośno i skuliłam uszy, po chwili jednak przybrałam wrogą postawę.
-A to było śmieszne?
-Co cię ugryzło?
-Nie poruszaj tematu mojego życia- krzyknęłam

(Narcissus?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz