poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Od Dakoty CD historii Lumière

Było bardzo fajnie w towarzystwie Lumière. Czułam jakby rozumiał mnie we wszystkim. Patrzyliśmy w chmury. Zgadywaliśmy jakie mają kształty.
-Hmm...ten wygląda jak krokodyl!-wskazałam na jedną chmurę.
-A ta...jak liść!-Lumière wskazał na jedną z chmur.
-Ta jak kurczak!
-A ta jak dwa bawiące się szczeniaki!-powiedział Lumière i zaczęliśmy się bawić. Śmialiśmy się i gdy przestaliśmy poszliśmy nad wodospad. Patrzyłam w swoje odbicie i obok mnie stanął Lumière i też się patrzył. Nagle w naszym odbiciu coś zabłyszczało na dnie wodospadu.
-Zobacz tam coś jest-wskazałam łapą.
-Aha! Płyniemy?-spytał się Lumière z uśmieszkiem.
-Dawaj-i razem wskoczyliśmy do wody i popłynęliśmy na samo dno.

(Lumière?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz