Alfy patrzyli się na nas z uśmiechem.
-Gratulacje. Rzekł Davis
-Życzę szczęścia. Dodała Tikiya
Uśmiechnęłam się i spojrzałam się na Tamorayna. Widziałam na jego twarzy szczęście i zadowolenie. Wtedy zrozumiałam że to na niego czekałam przez całe życie.
Po chwili usłyszałam.
-Mogę z tobą zamieszkać? Albo ty ze mną? Spytał się Tamorayn
-Tak. Odparłam i wtuliłam się się w niego
-To jeszcze raz gratulujemy i życzymy szczęście. Powiedział David wchodząc do jaskini.
<Tamorayn?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz