Spojrzałam się na naszyjnik. Był przepiękny.
-To dla mnie? Spytałam się
-A dla kogo innego niż dla ciebie. Odparł Tamorayn
Zarumieniłam się
Włożyłam naszyjnik i spojrzałam się w tafle wody by zobaczyć jak wyglądam.
-I jak wyglądam? Spytałam się
-Przepięknie.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go.
-Jest przepiękny, dziękuje.
-Dla ciebie wszystko.
Powoli zaczęliśmy zmierzać ku jaskini, robiło się ciemno. Zaczęło robić się zimno a my byliśmy mokrzy.
W końcu dotarliśmy do jaskini gdzie było cieplej i przyjemniej.
<Tamorayn? Co dalej? :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz