Wróciłąm do niego i zapytałam z troską.
-długo będziesz tu lerzał?
-no dopuki nie wyzdrowieje..-usiadł.
-bez ciebie jest tak nudno ..-schyliłam łebek w dół .
-nie martw sie obiecuje że jak wyzdrowieje to nadrobimy ten czas..-uśmiechną sie do mnie.-a teraz idź bo jeszcze isę zaraźisz..
-dobrze to zdrowiej ..-uśmiechnęłam się i wyszłam
(Sombre)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz