poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Od Daisy

Szłam przez las. Nagle wpadłam do jakiejś dziury która nagle się pojawiła. Znalazłam się w jakiejś jaskini. Mogłam wrócić ale kusiło mnie wyjście. Wyszłam na zewnątrz. Tam była zima! Nagle, "człowiek" wyrzucił na mróz stary koc. Tek koc się poruszył! Schowałam się w krzaki i patrzyłam na całą tą scenkę.


Kiedy zobaczyłam że kicia spadła podbiegłam do niej. Widziałam jak zatacza się po upadku. Wtedy zobaczyła mnie.
- Ćśśśśś....
- Nie rób mi krzywdy!
- Nie zrobię ci krzywdy...
- Napewno?
- Napewno. Mam na imię Daisy a ty?
- Kitty.
- Chcesz być moją towarzyszką?
- A co to znaczy?
- Że zabiorę cię do mojego domu i będziemy się razem bawić itp.
- Tak. - Przytuliła mnie.
Wydostałam się z dziury, która od razu zniknęła. Szczęśliwa pobiegłam razem z Kitty do domu.

Proszę nie dokańczać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz