Rano wybrała się na polane z synami. Zauważyłam również Tikiy'e ze swoimi dziećmi. Dzieci zaczeły się bawić, a my zaczęłyśmy rozmawiać.
- Jak tam z piątką dzieciaków? - zapytałam
- Jak byli młodsi to słodko spali, a teraz budzą rano i po nas skaczą - zaśmiała się Tikiya
- To tak jak u mnie - powiedziałam - A teraz kolejne - dodałam. Tiki się na mnie spojrzała.
- Gratulacje, czemu nic nie mówiłaś - zaśmiała się
- A tak wyszło - powiedziałam
- Wiecie już czy dziewczynka czy chłopiec? - zapytała
- Dziewczynka - uśmiechnęłam się
( Tikiya dokończ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz