sobota, 31 sierpnia 2013

Od Dakoty C.D. Lumière

Okej o.o. Siedziałam w miejscu bez ruchu. Patrzyłam się w okno. Nie wierzyłam co się przed chwilą stało. Wyglądałam jak sparaliżowana. Chłopacy byli zajęci śmianiem się z Fire'a. Podbiegła do mnie Rosmin i potrząsała mną. Ja się obudziłam.
-Dakota! Chodź za mną!-powiedziała i wzięła mnie za łapę i wybiegła z pokoju mówiąc innym że zaraz wrócimy. Pobiegłyśmy do jakieś łazienki w której nad umywalkami było wielkie lustro.Rosmin zatrzasnęła drzwi i podeszła do mnie.
-Jak było??-powiedziała prawie się śmiejąc i piszcząc.
-Ale co?-patrzyłam na nią.
-No jak cię Lumière pocałował! no mów!-patrzyła na mnie.
-Ale co ja mam ci powiedzieć nie znam się na takich rzeczach...po prostu...-patrzyłam się rozmarzona w lustro-jakbym miała tysiąc motyli w brzuchu gdy się dowiedziałam a jak przestał, jak widziałam go nad moim pyskiem to...-nagle Rosmin mi przerwała.
-OOoo to taaakie romantycznee!-powiedziała piszcząc.
-T-to...to było jego zadanie i po prostu musiał to zrobić-powiedziałam stanowczo.
-Oj weź...w końcu to tw...-przerwałam jej i wyszłam z łazienki. Odetchnęłam i popatrzyłam w sufit. Czułam się magicznie ale dość o tym..poszłam z Rosmin do pokoju.
-No nareszcie co któraś miała srake czy cooo...-powiedział Fire a Desoto trzepnął mu w ucho.
-Dobra...co teraz robimy?-spytał Sombre.

(Lumière?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz