-Dakota gdzieś ty była??-podbiegła do mnie Rosmin i przytuliła.
-Chciałam uratować Servane...właściwie gdzie ona jest?-zaczęłam się rozglądać.
-Tutaj!-powiedziała mała i wyszła zza łap Sombre i podbiegła do mnie przytulając się w moje futro.
-Tak po prostu wskoczyłaś w ogień aby ją ratować?-spytał Lumière.
-Jakby się jej coś stało...-spojrzałam groźnym spojrzeniem na Fire. On złożył uszy oraz zrobił uśmieszek.
-Najważniejsze że nic wam nie jest..-powiedział Desoto-Dobra chodźcie do rodziców...po południu może być nie bezpiecznie..-gdy to powiedział wszyscy ruszyliśmy za nim.
Gdy szliśmy podbiegłam do Lumière.
-Dzięki-powiedziałam idąc obok niego.
-Za co?
-Za to że mnie uratowałeś...
(Lumière?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz