Otworzyłem oczy. Zauważyłem przed sobą Dakotę. Ziewnąłem.
- Dzień dobry - powiedziałem jeszcze śpiący i wstałem. Przeciągnąłęm się.
- Hej - uśmiechnęła się Dakota. Wszyscy po woli wstawali. Wyszedłem na dwór. Mieliśmy duży swój pokój :3. Po chwili wyszła Demanii, Dakota, Sombre, Fire i reszta. Wiał chłodny wiatr. Położyłem się na zimnej trawie.
- Takiego klimatu nie lubię - powiedział Fire
- A ja lubię - powiedziałem. Wróciliśmy do jaskini. Nasza mama przygotowała śniadanie. Po zjedzeniu jelenia poszliśmy na dwór. Była bardzo fajna zabawa.
( Dakota dokończ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz