Upadek trochę mnie ogłuszył i przez kilka sekund nie potrafiłam zrozumieć czemu wadera wepchnęła nas w krzaki. Dopiero kiedy usłyszałam nadchodzącego intruza domyśliłam się co było przyczyną. Pierwszym co przyszło mi na myśl był niedźwiedź, w końcu to już nie pierwszy. Ostatnio Yǒnggǎn przez takowego przepłynęła prawie cały dystans do Klanu Wody przez co później miałam niemiłe starcie z kuzynem. Mam nadzieję, że nikomu więcej takie pomysły nie wpadną do głowy.
Jedynym rozwiązaniem jakie przyszło mi na myśl była jakaś sprawna ucieczka, bo przyznajmy sobie szczerze żadna z nas nie miała ochoty na pojedynek z niedźwiedziem. Zaczęłam rozglądać się za jakimś zacienionym terenem z dala od pola widzenia miśka. Lecz zanim cokolwiek zrobiłam Pax szturchnęła mnie lekko w ramię wskazując krzak obok. Ja wiedziałam, że za nim droga wiedzie prosto do Domu Narad, ona zaś musiała mieć szósty zmysł. Pokazała mi na migi, że zaraz się tam przemieścimy.
- Odwrócę jego uwagę. - szepnęła najciszej jak tylko mogła i bez namysłu rzuciła kamieniem za plecy niedźwiedzia, a gdy ten zaczął się odwracać pospieszyła mnie i razem przebiegłyśmy do kolejnej bazy. - Było blisko.
Spojrzałam na nią zmieszana, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć ona uprzedziła mnie pytaniem.
- Często się coś takiego zdarza?
- W tym miesiącu to drugi raz. - wyszczerzyłam zęby mówiąc półżartem, półserio i otrzepałam się z piachu. - Mam nadzieję, że teraz już nic nam nie przeszkodzi. Tak w ogóle chcę cię pochwalić za tak szybką reakcję i organizację. - puściłam jej oczko. Chyba nawet już wiem jakie stanowisko mogłaby pełnić...
Droga do Domu Narad nie trwała długo. Doszłyśmy tam po kilkunastu minutach i nie natknęłyśmy się na żadnych intruzów jak ten chwilę wcześniej. Weszłyśmy do środka pod zadaszenie i zauważyłam od wejścia kilka wilków. Przywitałam się z nimi grzecznie i podeszłam z Pax na wzniesienie.
- Tutaj oficjalnie mogę przyjąć cię do Klanu Ziemi. Teraz czas na wybranie ci stanowiska. - uśmiechnęłam się. - Sama mam dla ciebie propozycję, ale chcę usłyszeć twoje zdanie.
- No... Nie wiem, nie myślałam o tym.
- Według mnie byłabyś wspaniałym strategiem. Twoja postawa kiedy uchroniłaś nas przed starciem z niedźwiedziem była naprawdę godna podziwu. Szybkie logiczne myślenie, sprytne oko. Jesteś idealna do tej roli.
<Pax?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz