piątek, 20 maja 2016

Od Rhaegara c.d Abitriany

Wadera patrzyła na mnie jakoś dziwnie, tak jakby nie zrozumiała w ogóle tego co powiedziałem. Chyba nie bardzo orientowała się w tutejszych Klanach. Westchnąłem kręcac łbem, kiedy to w oczy rzuciło mi się małe zwierzątko, siedzące na plecach wadery. Przekręciłem łeb zaciekawiony, na co zwierzak schował się za swoją Panią znikając mi z oczu. Ciekawe stworzenie.
  - Chyba za mną nie przepada - stwierdziłem z delikatnym uśmiechem na pysku.
  - Czy ja wiem, po prostu się wstydzi - wadera się zaśmiała - Wspominałeś coś, że jesteś Alfą Klanu Wody, prawda? Chyba nie powinno mnie tutaj być...
  Zastanowiłem się chwilę, kim naprawdę była ta wadera? Dyskretnie, tak żeby tego nie zauważyła, wciągnąłem powietrze, starając się rozpoznać jej zapach. Przedzierało się naprawdę wiele uczuć, jednak tam gdzieś w głębi, poczułem wodę. Wodę wesoło tryskającą o kamienie, czyli tak jak myślałem - wilk wody.
  - Teoretycznie nie powinnaś być tutaj mile widziana, a jednak jesteś, interesujące prawda? - machnąłem ogonem na którym zawieszony był pęk kluczy.
 Wadera kątem oka przyglądała się złotym kluczą, jednak kiedy zauważyła, że się jej przyglądam, szybko na mnie spojrzała i uśmiechnęła się. Jakoś dziwnie była zakłopotana, ciekawe tylko dlaczego...
    - Taak... dosyć to dziwne - zaśmiała się.
    - Wiesz, to Klan specjalnie dla tych, którzy mają żywioł wody... tak z czystej ciekawości, jaki jest Twój? - zapytałem udając, że jeszcze nie wiem.
    - Wody. - odpowiedziała spokojnie naglę się uśmiechając - Naprawdę mogłabym dołączyć?
 Przytaknąłem odwzajemniając jej uśmiech. Zaproponowałem jej, że pokażę jej wszystko oraz, że omówimy to co będzie tutaj jej obowiązkiem. Na myśl o stanowisku, wadera bardzo długo się zastanawiała, w końcu jednak wybrała morderczynię. Kiedy powiedziała o tym stanowisku, jej oczy stały się dziwnie zamglone, a cały dobry humor prysnął. Czyżby udawała tylko szczęśliwą waderę i tak naprawdę kryła w sobie niewyobrażalny ból? Wolałem nie pytać, to nie są moje sprawy, nawet jeśli jestem Alfą nie mogę wiedzieć wszystkiego, to dziwne ale prawdziwe.
     - Właściwie, to ja nie znam jeszcze Twojego imienia... Jestem Rhaegar - kiedy wymówiłem swoje imię, wadera dziwnie na mnie spotkała. Ups, czyżby kolejna osoba która będzie miała problemy z wymówieniem i zapamiętaniem mojego imienia?

(Abitriana?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz