poniedziałek, 16 maja 2016

Od Sombre c.d Stelli

Postanowiłem udać się zwiedzić inne tereny klanów z zamiarem poznania ich Alf. Od jakiegoś czasu to ja również jestem Alfą, niestety nie miałem poznać innych przywódców. Przybyłem do Klanu Ognia, jak i Ziemi, na sam koniec zostawiłem Klan Wody i Powietrza. Wyszedłem z długiego tunelu, który prowadził pod wodą. Na pewno znajdowałem się na innych terenach, powietrze było bardziej wilgotne. Już przy wyjściu z tunelu zauważyłem bagienne rośliny i kilka małych jezior. Klan Wody jak się patrzy.  Jeśli nic się nie zmieniło w tym klanie, idąc prosto zgodnie z mapą powinienem za chwilę dotrzeć do głównego centrum i tam spotkać się z Alfą. Otrzepując się z pyłu, który na mnie zleciał podczas przeprawy tunelem ruszyłem prosto przed siebie. Przystanąłem dopiero przy jeziorze, czując zapach obcych wilków. Tutejsi członkowie klanu? Wypadałoby podejść i się przywitać. Przeszedłem przez zarośla przystając przy drzewie chcąc przypatrzyć się wilkom, a raczej jednemu wilkowi, bo drugi gdzieś znikł, gdy nagle koło mojej głowy przeleciał lodowy sopel. Odskoczyłem gwałtownie wyskakując z ukrycia. Zaskoczony spojrzałem w stronę wilka, który mnie zaatakował. Na mój widok wilk, a raczej wadera po dłuższym przypatrzeniu się od razu przybrała pozycje bojową i wyszczerzyła do mnie kły. Przekrzywiłem głowę i uniosłem pytająco brew. Zaskoczyło mnie powitanie ze strony wodnych braci.
- Kim jesteś?! - warknęła na mnie
- Spokojnie. Nie szukam zwady - odpowiedziałem podchodząc bliżej do wadery - Sombre - powiedziałem po krótkiej chwili
Wilczyca cały czas nie przestawała warczeć. Najpewniej jeślibym zrobił jakiś gwałtowny ruch skoczyłaby w moją stronę. Nie chciałem z nią walczyć. Westchnąłem i wycofałem się trochę do tyłu dając więcej luzu nieznajomej, która przestała warczeć jednak cały czas była gotowa rzucić się na mnie. Nagle tuż przed waderą pojawił się wilk, ten którego prawdopodobnie wyczułem wcześniej.
- Kto to? - odwrócił się w stronę swojej towarzyszki
- Sombre - powtórzyłem - Alfa Klanu Everything, rozumiem że wy należycie do Klanu Wody? - zapytałem, jednak oba wilki wpatrywały się zaskoczone we mnie, jakby nie rozumiejąc co do nich mówię
Może lepiej byłoby się wycofać i zapomnieć o całym tym spotkaniu? Pewnie trafiłem na jakiś wędrowców.
- Klan Wody mówisz? - wadera stanęła prosto patrząc się na mnie cały czas nieufnie
- Tak. Właśnie zmierzam do Alfy, więc możecie się ze mną zabrać. Zgadując po twoim ataku kontrolujesz wodę, więc jeśli szukacie miejsca do którego byście chcieli dołączyć to na pewno zostaniecie przyjęci - powiedziałem udając się powoli przed siebie.
Już i tak było dość późno, wypadałoby jeszcze zdążyć odwiedzić Klan Powietrza i wrócić do swojego.

[Stella?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz