Spokojnie leżałem w chłodnym kącie jaskini, gdy nagle
wparowała do niej jakaś wadera wydzierając się przy tym w niebogłosy. Co, pali
się? I dobrze, w końcu to Klan Ognia. Przeciągnąłem się i zbliżyłem do niej
wychodząc z cienia.
- Czego tu szukasz i kim jesteś? - zapytałem nieco nazbyt
ostro
Niezwykle uporczywie się na mnie gapiła. No wiem wiem.. Na
normalnego to ja nie wyglądam, ale żeby wchodzić do mojego domu by się pogapić
na dziwactwo z cyrku to już z lekka irytujące.
-Jestem Kitsune, i szukam jakiejś watahy by do niej
dołączyć.
No, no. Takie rzeczy. Chwila.. dołączyć? Zrobiłem krok
bliżej żeby pokazać się w całości, a ta cofnęła się o krok.
- Nie przesłyszałem się? - spojrzałem na nią zdziwiony -
Chcesz dołączyć do jakieś watahy?
- Tak - odparła bez większego namysłu
Wilkom się w głowach poprzewracało? Te tereny to jedna
wielka pustynia z średniej wielkości lasem na granicy z innymi klanami. Magmy
jest tu więcej niż wody, a członkowie odeszli w dal lub na tamten świat. Nowo
zainteresowanej osoby to się nie spodziewałem. Zaprosiłem waderę na oprowadzenie
po klanie, w między czasie krótko i zwięźle opisałem jej sytuację związaną z
klanami.
- A pożywienie gdzie najłatwiej będzie zdobyć? - zapytała
mnie, gdy przechodziliśmy koło wulkanu
- Najczęściej jakaś zwierzyna pałęta się w wąwozie lub
lesie, ale trzeba uważać, żeby nie przebiec na tereny innego klanu. - odparłem machając
łapą w kierunku granic
Nie chodziliśmy zbyt długo, bo po czym ją miałem oprowadzać.
Gdy dotarliśmy z powrotem do jaskiń załatwiliśmy wszystkie sprawy związane z
dołączeniem. Uświadomiłem jej też, że może bezproblemowo nawiązywać kontakty z
wilkami z innych klanów, a jeśli cos miałoby się zmienić, to na pewno ją o tym
poinformuje.
- No więc po co przedłużać. Jest popołudnie, jak chcesz
możemy sobie jeszcze trochę pogadać, możesz iść na spacer po klanie lub
poszukać przyjaciół na innych terenach. Droga wolna. - stwierdziłem na
zakończenie siedząc pod wejściem do jaskini
(Kitsune?)
odpisane; Kitsune XD
OdpowiedzUsuń