Moja intuicja mnie nie zawiodła Artie naprawdę był miły,
albo to skutek tego że ja taka jestem. Mimo wszystko ciekawy z niego osobnik.
* Skoro on morze oddychać przez tą czaszkę to pewnie inne funkcje ma takie same.
Moje domysły były super, basior spojrzał w moje oczy. Powiem szczerze to ze miał czaszkę było super, ale mi wydawało się że ma normalny pyszczek.
-Może teraz ty zadasz mi pytani.
Powiedziałam, uśmiechając się do basiora. Widocznie zaskoczyłam go tą propozycją.
-Hm.... Zdradzisz mi czemu przypominasz lisa?
-Pewnie! Więc tak jak ty wyróżniam się z tłumu. W moim domu wierzyliśmy w Katseriegi opiekował się on naszymi terenami. Pewnego dnia urodziłam się ja i moje rodzeństwo jako jedyna przypominałam lisa i nawet przypomniałam naszego opiekuna. Wszyscy byli zdziwieni moimi narodzinami, po dłuższym namyśle moi rodzice nazwali mnie Kitsun, ale wszyscy wołali na mnie Kitsune.
Chłopak widocznie się zgubił.
-Tak wiem poplątane to.
Mówiąc to zaśmiałam się,. Basior spojrzał w wodę, wstałam po woli po czym szybkim ruchem wepchałam go do wody. Po chwili się wynurzył spojrzałam na niego był widocznie zły, wskoczyłam sama do wody nurkując i wynurzając się tuż za nim. Basior wyjątkowo lekko się wystraszył.
-Nie mów że nie umiesz się bawić dlatego że jesteś taki sztywny?...
Basior na mnie spojrzał.- A... nieważne.
Ochlapałam basiora.
-Pokaże ci coś.
Chłopak spojrzał pytająco. Wyszłam na brzeg wyprostowałam skrzydła i wzbiłam się nad taflą wody, po zrobieniu paru okrążeń wzbiłam się w powietrze a woda ze mną tworząc piękną tęczę. Gdy tylko ja zobaczył był nią zaskoczony. Wzbiłam się w powietrze, złożyłam skrzydła i zanurkowałam do wody nie robiąc zbędnego hałasu.
* Skoro on morze oddychać przez tą czaszkę to pewnie inne funkcje ma takie same.
Moje domysły były super, basior spojrzał w moje oczy. Powiem szczerze to ze miał czaszkę było super, ale mi wydawało się że ma normalny pyszczek.
-Może teraz ty zadasz mi pytani.
Powiedziałam, uśmiechając się do basiora. Widocznie zaskoczyłam go tą propozycją.
-Hm.... Zdradzisz mi czemu przypominasz lisa?
-Pewnie! Więc tak jak ty wyróżniam się z tłumu. W moim domu wierzyliśmy w Katseriegi opiekował się on naszymi terenami. Pewnego dnia urodziłam się ja i moje rodzeństwo jako jedyna przypominałam lisa i nawet przypomniałam naszego opiekuna. Wszyscy byli zdziwieni moimi narodzinami, po dłuższym namyśle moi rodzice nazwali mnie Kitsun, ale wszyscy wołali na mnie Kitsune.
Chłopak widocznie się zgubił.
-Tak wiem poplątane to.
Mówiąc to zaśmiałam się,. Basior spojrzał w wodę, wstałam po woli po czym szybkim ruchem wepchałam go do wody. Po chwili się wynurzył spojrzałam na niego był widocznie zły, wskoczyłam sama do wody nurkując i wynurzając się tuż za nim. Basior wyjątkowo lekko się wystraszył.
-Nie mów że nie umiesz się bawić dlatego że jesteś taki sztywny?...
Basior na mnie spojrzał.- A... nieważne.
Ochlapałam basiora.
-Pokaże ci coś.
Chłopak spojrzał pytająco. Wyszłam na brzeg wyprostowałam skrzydła i wzbiłam się nad taflą wody, po zrobieniu paru okrążeń wzbiłam się w powietrze a woda ze mną tworząc piękną tęczę. Gdy tylko ja zobaczył był nią zaskoczony. Wzbiłam się w powietrze, złożyłam skrzydła i zanurkowałam do wody nie robiąc zbędnego hałasu.
(Artie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz