poniedziałek, 30 maja 2016

Od Sombre c.d Chantal

Stałem przy wejściu do jaskiń, rozglądnąwszy się wokół dostrzegłem Chantal siedzącą tuż przy Wielkim Drzewie. Spojrzała przez chwilę w moją stronę, lecz po chwili ponownie spojrzała w gwieździste niebo. Odwróciłem się udając się na nocny obchód. Pierwsze co zrobiłem to zajrzałem do spiżarni. Powoli zostawało coraz mniej zapasów, wypadałoby je uzupełnić. Udałem się również zmazać z tablicy ze stanowiskami imię Megami. Aż dziwne, że od tak znikła mimo że dołączyła niedawno. Może postanowiła wrócić do rodzinnych stron? Sam nie wiem. Teraz razem ze mną klan liczył trzynaścioro członków, liczba nie była zbyt mała, ale lepiej byłoby mieć więcej wilków w klanie. Również zacząłem rozważać plan podpisania ze wszystkimi klanami sojusz, jednak wówczas gdy dojdzie do wojny komu miałbym pomóc? Moim pierwszym żywiołem jest żywioł wody, więc powinienem pomóc swoim bracią i siostrą. Jednak wtedy też doszłoby do buntu wilków, gdyby woda walczyła z ogniem, wilki ognia stanęły by po stronie swoich braci. A jako, że jestem Alfą klanu do którego mogą dołączyć wilki z różnymi żywiołami powinienem nieść pomoc każdemu. Jak na razie powinienem zostać neutralnie nastawiony do pozostałych klanów, w duchu prosić bogów by nie doszło do wojny między czterema klanami. 
Zawróciłem przy zachodniej wieży z powrotem wracając tylko, że tym razem prosto do Skything. Zaryzykowałem biegnąc wąwozem, ale dzięki temu szybciej znalazłem się przy Wielkim Drzewie. Miałem z powrotem zapaść w sen, gdy dostrzegłem Chantal siedzącą cały czas w tym samym miejscu od ponad godziny.
- Czemu nie śpisz? - spytałem podchodząc do wadery
- Miałam zły sen - odpowiedziała bardzo cicho z powrotem kładąc głowę na łapach - Zaraz wrócę do jaskini...A właśnie! Chciałabym dołączyć - powiedziała podnoszą się, na co na moim pysku pojawił się uśmiech
- A o jakim stanowisku myślałaś? - spytałem na co odpowiedziała mi "szpieg"
Pozostało tylko zakończyć proces dołączenia. Znajdując mały krzew jagód przy drzewie zgniotłem je, a ubrudzoną a niebiesko łapą odcisnąłem ostrożnie na jej boku tuż za przednią lewą łapą swoją łapę. Chantal spojrzała zaskoczona, jednak ostatecznie kiwnęła głową. Wytłumaczyłem jej, że to taki symbol który informuje, że wilk należy do Klanu Everything. Symbol dla każdego wilka inaczej wyglądał, jednak zawsze z tej samej rozgniecionej magicznej jagody był.
- Skoro również lepiej się czujesz może pomogłabyś mi i Erice przy polowaniu jutro z rana? - spytałem

[Chantal?]

1 komentarz: