-Ale wy urośliście...ja naprawdę jestem już taki stary? - przeraziłem się - nieeee...-machnąłem ręką - nie będę gadał bzdur
Dakota zaśmiała się i mnie przytuliłam spojrzałem się na jej partnera i wytrzeszczyłem oczy
-A jeszcze pamiętam jak tu goniliście w siódemkę jak nienormalni - zaśmiałem się
-Tato- mruknął zakłopotany - przestań...
-No dobrze..Tiki idziesz czy zostajesz z wnukami? Albo wiecie co? Może przyjdziecie do nas? Co tak na mrozie stać będziecie
-Wiesz tato nie wiem - powiedziała Dakota
-Sama wiesz że jaskinia jest dużo i nie jedną bitwę przeżyła - zaśmiałem się, Dakota coś mruknęła pod nosem - no to zapraszamy- powiedziałem
(Tikiya, Dakota, Lumiere lub któreś z wnuczków Davida)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz